PYTANIE: Czy pracodawca może zmusić pracownika do przychodzenia do pracy na 10 minut przed jej rozpoczęciem

Zaczynam pracę o 10:00 . pracuję w biurze. pracodawca wymaga abym przychodziła na godz 9:50. czy ma prawo tego wymagać, jeśli przychodzę 9:55 otrzymuję reprymendę. Pięć minut starczy mi na "zainstalowanie" się na stanowisku. Czy moje późniejsze przyjścia mogą być powodem do zwolnienia z pracy?? lub nagany?? Przecież de fakto się nie spóźniam...

Odpowiedź prawnika:

Porady prawne
Redakcja serwisu
radca prawny
Pracownik podpisując umowę o pracę zobowiązuje się do punktualnego rozpoczynania pracy oraz do pozostawania w dyspozycji pracodawcy w czasie określonym w umowie o pracę (np.: od 10:00 do 18:00 w każdym dniu roboczym). Oczywiste jest, iż pracownik chcąc punktualnie rozpocząć pracę musi się do niej odpowiednio wcześniej przygotować (przebrać się) jeszcze przez godziną rozpoczęcia pracy. Jednakże żaden przepis nie nakłada na pracownika obowiązku stawiania się do pracy na 10 czy 15 minut przed rozpoczęciem pracy. O czasie stawienia się do zakładu pracy decyduje samodzielnie pracownik uwzględniając faktyczny czas konieczny do przygotowania się do wykonywania pracy. Tak więc równie dobrze może być to 10 minut jak i 5 minut przed rozpoczęciem pracy. Takie postępowania pracownika nie powinno spotykać się z represjami ze strony pracodawcy o ile punktualność rozpoczęcia pracy zostanie zachowana. Ewentualne kary porządkowe (nagana, upomnienie) czy też wypowiedzenie umowy o pracę przez pracodawcę mogą być stosowane tylko w przypadku spóźnień do pracy (choćby niewielkich). Należy wspomnieć także o tym, iż czas przygotowania się do pracy przed rozpoczęciem pracy nie jest wliczany do czasu pracy.

DODANO:
30/07/2008

wersja do druku

Szukasz dobrego prawnika?

Podoba Ci sie porada opracowana przez tego prawnika? Ty także możesz zadać mu pytanie.

Zadaj pytanie