Strefa klienta
Pomoc

Kto ponosi koszty transportu zwróconego towaru?


Pytanie:

Zakupiłem towar poprzez internet, okazało się po dostawie że towar nie jest tym dokładnie co zamówiłem. Specyfikacja tego towaru została dokładnie opisana przez sprzedawcę i taki towar zamówiłem. Różnica między rzeczywisym towarem a jego specyfikacją podaną przez sprzedawcę w internecie jest na tyle istotna, że uniemożliwia mi to korzystanie z tego towaru. Nie chcę tego towaru reklamować (bo naprawa nie ma tu zastosowania) lecz zwrócić. Na czyi koszt powinna się odbyć dostawa zwrotna tego towaru do sprzedawcy i kto ten transport powinien zorganizować?

Odpowiedź:

Zakładam, iż jest Pan osobą fizyczną. W związku z tym na podstawie art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych prawa konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz. U. nr 22, poz. 271 z późn. zm.) konsument, który zawarł umowę na odległość, może od niej odstąpić bez podania przyczyn, składając stosowne oświadczenie na piśmie w terminie dziesięciu dni od momentu wydania mu towaru.
Pewne kontrowersje wzbudza problem kosztów zwrócenia towaru. Kto takie koszty powinien ponieść – konsument czy przedsiębiorca? W mojej ocenie należałby tę kwestię rozstrzygnąć odwołując się do art. 12 w/w ustawy. W ustępie 3 ustawy stwierdzono, że „W wypadku gdy przedsiębiorca nie może wykonać zobowiązania z powodu choćby przejściowej niemożności spełnienia świadczenia o właściwościach zamówionych przez konsumenta, przedsiębiorca może, jeżeli zawarto takie zastrzeżenie w umowie, zwolnić się z zobowiązania przez spełnienie świadczenia zastępczego, odpowiadającego tej samej jakości i przeznaczeniu oraz za tę samą cenę lub wynagrodzenie, informując zarazem konsumenta na piśmie o jego prawie nieprzyjęcia tego świadczenia i odstąpienia od umowy, ze zwrotem rzeczy na koszt przedsiębiorcy”.
W ustępie 4 zaznaczono, że „W wypadku, o którym mowa w ust. 3, konsument ma prawo odstąpić od umowy w sposób i na zasadach określonych w art. 7. Zwrot rzeczy następuje w takim wypadku na koszt przedsiębiorcy”.
 
Widać zatem wyraźnie, że stwierdzenie „Zwrot rzeczy następuje w takim wypadku na koszt przedsiębiorcy” odnosi tylko do przypadku określonego w art. 12, gdysprzedawca spełnił świadczenie zastępcze, czyli gdy zamiast towaru zamówionego, przesyła towar „podobny”. Konsument nie ma obowiązku przyjęcia takiego towaru (nie jest to samo co zamówił) i może go odesłać. W takiej sytuacji zwrot następuje na koszt sprzedającego.
Skoro ustawodawca zaznaczył, że w takim przypadku koszt odesłania towaru ponosi kupujący, to można z tego wyciągnąć wniosek, że w innych sytuacjach koszty zwrócenia towaru powinien ponieść kupujący. Jeśli zatem konsument odsyła towar i odstępuję od umowy powołując się na art. 2 lub art. 7 ustawy, to powinien na własny koszt odesłać towar, bo nie ma przepisu podobnego do art. 12 ust. 4.   
 
W Państwa przypadku jednak sytuacja przedstawia się nieco inaczej. Zwrot towaru nie następuje dlatego, że przedmiot nie spodobał się kupującemu, lecz dlatego, że okazało się, iż nie jest to dokładnie ten sam przedmiot, co  zamówiony. Jeśli sprzedający przysłał inny towar niż ten jaki jest opisany jego ofercie, to powinien sam zapłacić za koszt odesłania towaru. Jeśli nie wypełnił swojego zobowiązania, to zgodnie art. 471 kodeksu cywilnego powinien zwrócić kupującemu koszty jakie on przez to poniósł. Jeśli kupujący musiał odesłać towar, to przedsiębiorca powinien zwrócić koszt zwrócenia towaru.
 
Konsument może powołać się na wadę rzeczy sprzedanej, jeśli  zakupiony  nie  posiada cechy jakiej  – zgodnie z informacjami sprzedającego – miał mieć.  Zastosowanie mają w tym przypadku przepisy ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego. W art. 8 tej ustawy stwierdzono, że konsument może przede wszystkim żądać naprawy ani wymiany wadliwego towaru, a odstąpienie od umowy i zwrot pieniędzy możliwe są w dalszej kolejności, gdy:
- nie może żądać naprawy ani wymiany albo
- jeżeli sprzedawca nie zdoła uczynić zadość takiemu żądaniu w odpowiednim czasie lub
- gdy naprawa albo wymiana narażałaby kupującego na znaczne niedogodności.
 Przepis art. 8 brzmi:
1. Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy, chyba że naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów. Przy ocenie nadmierności kosztów uwzględnia się wartość towaru zgodnego z umową oraz rodzaj i stopień stwierdzonej niezgodności, a także bierze się pod uwagę niedogodności, na jakie naraziłby kupującego inny sposób zaspokojenia.
2. Nieodpłatność naprawy i wymiany w rozumieniu ust. 1 oznacza, że sprzedawca ma również obowiązek zwrotu kosztów poniesionych przez kupującego, w szczególności kosztów demontażu, dostarczenia, robocizny, materiałów oraz ponownego zamontowania i uruchomienia.
3. Jeżeli sprzedawca, który otrzymał od kupującego żądanie określone w ust. 1, nie ustosunkował się do tego żądania w terminie 14 dni, uważa się, że uznał
je za uzasadnione.”
4. Jeżeli kupujący, z przyczyn określonych w ust. 1, nie może żądać naprawy ani wymiany albo jeżeli sprzedawca nie zdoła uczynić zadość takiemu żądaniu w odpowiednim czasie lub gdy naprawa albo wymiana narażałaby kupującego na znaczne niedogodności, ma on prawo domagać się stosownego obniżenia ceny albo odstąpić od umowy; od umowy nie może odstąpić, gdy niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową jest nieistotna. Przy określaniu odpowiedniego czasu naprawy lub wymiany uwzględnia się rodzaj towaru i cel jego nabycia
”.
 
W przepisie art. 8 ust. 2 przewidziano, że „sprzedawca ma również obowiązek zwrotu kosztów poniesionych przez kupującego”, czyli kupujący może  domagać się np. kosztów przejazdu czy wysyłki reklamowego towaru do sprzedawcy lub innych kosztów – jeśli ich poniesienie było celowe.
Zgodnie z art. 9 ustawy „Kupujący traci uprawnienia przewidziane w art. 8, jeżeli przed upływem dwóch miesięcy od stwierdzenia niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową nie zawiadomi o tym sprzedawcy. Do zachowania terminu wystarczy wysłanie zawiadomienia przed jego upływem”. W art. 10 ustawy przewidziano, żesprzedawca odpowiada za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową jedynie w przypadku jej stwierdzenia przed upływem dwóch lat od wydania tego towaru kupującemu; termin ten biegnie na nowo w razie wymiany towaru.
Skoro sprzedawca nie chce uznać reklamacji, to pozostaje tylko wniesienie pozwu do sądu. Trzeba jednak odróżnić teoretyczne uprawnienia od różnych problemów procesowych, jakie mogą wyniknąć jeśli konsument nie doczeka się pieniędzy za zwrotny transport i wniesie pozew. Druga strona można kwestionować argument, że doszło do przesłania „towaru zastępczego”, innego niż zamówiono. Przedsiębiorca może twierdzić, że przedmiot był właściwy i dostosowany do specyfikacji, więc dobrze spełnił swoje zobowiązani, a konsument po prostu się „rozmyślił”, co oznaczałby, że może zwrócić towar, ale na swój koszt (kupującego).
Konsument musiałby powołać dowody (np. świadków) potwierdzające, że kupujący nie otrzymał dokładnie tego co zamówił, że został wprowadzony w błąd przez sprzedającego, który zamieścił nieodpowiedni opis na stronie.
W takiej sytuacji tylko sąd mógłby rozstrzygną wszelkie  kontrowersje i zadecydować czy przedsiębiorca dobrze wypełnił swoje zobowiązanie czy nie. Należałby się zastanowić, czy kierowanie sprawy do sądu byłby opłacalne.

JM

Hasła:

sprzedaż, sprzedaż przez internet, reklamacja, sprzedaż konsumencka, zwrot pieniedzy, wada, odstąpienie, podatek od sprzedaży, rekojmia, umowa sprzedaży, UONPK art. 7, USWSK art. 8, USWSK art. 9, USWSK art. 10, UONPK art. 12, UONPK art. 2, zwrot tow

Data odpowiedzi:

06-09-2010r.

Działy prawa:

Cywilne Postepowanie cywilne

Numer porady:

229794

Podobne: