Strefa klienta
Pomoc

Parkowanie uciążliwej ciężarówki


Pytanie:

Proszę o informację czy jakie dokładnie przepisy określają warunki parkowania samochodów ciężarowych i czy nie ma przypadkiem zakazu parkowania samochodów ciężarowych na posesji. Sąsiad (bezpośrednie sąsiedztwo działki, zabudowa jednorodzinna) parkuje tuż przy granicy działki samochód ciężarowy (powyżej 3,5t). Samochód ogromnie hałasuje (także w nocy), do tego stopnia że dudni i drży cały mój dom, a także strasznie smrodzi spalinami które dostają się do wentylacji. Sąsiad nie prowadzi na swojej nieruchomości działalności gospodarczej.

Odpowiedź:

Zatrzymywanie i postój pojazdów uregulowane są w art. 46 i następnych ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku Prawo o ruchu drogowym. W przepisach tych określono, że ciężarówki mogą parkować tylko na wyznaczony do tego celu parkingach. Zgodnie z art. 49 ust 2 pkt 5 ustawy „Zabrania się postoju na obszarze zabudowanym, pojazdu lub zespołu pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 16 t lub o długości przekraczającej 12 m, poza wyznaczonymi w tym celu parkingami”. Z opisu nie  wynika, czy ciężarówka jest aż tak duża, ale przypuszczam, że nie.
Jeśli samochód hałasuje i wydziela dużo spalin, to można np. zawiadomić policje lub Inspekcję Transportu Drogowego, żeby sprawdzili, czy pojazd spełnia normy techniczne dopuszczające go do jazdy. Możecie Państwo też zwrócić się Inspekcji Ochrony Środowiska aby sprawdziła, czy nie doszło do naruszenia przepisów ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska - ochrona przed hałasem uregulowana jest w Dziale V tej ustawy (art. 112 i nast.).
 
Po drugie możecie Państwo wnieść pozew cywilny przeciwko sąsiadowi. Można oprzeć się na przepisach regulujących tzw. immisje, czyli oddziaływanie jednej nieruchomości na inną. Podstawą prawną jest tu art. 144 kodeksu cywilnego, który przewiduje, iż „Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych”.
Przepis art. 144 kodeksu cywilnego dotyczy sytuacji, w której właściciel korzystający ze swej nieruchomości oddziałuje na nieruchomości sąsiednie. Nie chodzi tu tylko o bezpośrednie sąsiedztwo, oddziaływanie może dotyczyć również nieruchomości położonych w dalszej odległości. Oddziaływania, które nie polegają na wtargnięciu na cudzą nieruchomość, lecz wynikają z działalności prowadzonej na własnej nieruchomości, określa się jako immisje. Rozróżnia się immisje pośrednie mogą być:
- materialne, gdy następuje przenikanie na nieruchomości sąsiednie cząstek materii (np. pyłów) lub pewnych sił (np. wstrząsów);
 - niematerialne, które oddziałują np. na psychikę właściciela, w szczególności na jego poczucie bezpieczeństwa czy estetyki.
Sąd Najwyższy uznał także, że immisje mogą stanowić już same przygotowania do zakłócenia korzystania z nieruchomości (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 czerwca 1983 r., sygn. akt III CRN 100/83). Oddziaływanie pośrednie na nieruchomości sąsiednie jest dopuszczalne, jeśli mieści się w granicach przeciętnej miary. Oceny przeciętnej miary dokonuje się według dwóch kryteriów: społeczno-gospodarczego przeznaczenia obu nieruchomości oraz stosunków miejscowych. W przedmiotowej sprawie sąd musiałby uznać, że prowadzenie parkowanie ciężarówki jest uciążliwe i że przekracza „granice przeciętnej miary”. Nie ma tu żadnych ściśle określonych kryteriów. Nie chodzi tu tylko i wyłączenie poziom natężenia hałasu.
Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 1985 r. (II CR 149/85) ocena przeciętnej miary w rozumieniu art. 144 kodeksu cywilnego musi być ona dokonana na podstawie obiektywnych warunków, panujących w środowisku osób zamieszkujących na danym terenie. Chodzi tu więc o dokonanie oceny według normy obiektywnej, a nie subiektywnej wrażliwości czy potrzeb właścicieli poszczególnych nieruchomości. Przy ocenie przeciętnej miary należy uwzględnić przeznaczenie nieruchomości, które wynika z jej charakteru i sposobu z niej korzystania. W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 1969 r. (sygn. akt II CR 208/69) zaznaczono, iż określenie „stosunki miejscowe" odnosi się zarówno do miejsca, jak i czasu. Ocena zakłóceń powinna zapewnić powiązanie jej z konkretną w danym czasie i miejscu sytuacją. Wówczas nie będzie ona oderwana od rzeczywistości. Decydujące znaczenie ma przy tym charakter środowiska miejscowego (wieś, miasto, teren przemysłowy, rekreacyjny itp.). W wyniku oddziaływania pośredniego, zakłócającego ponad przeciętną miarę korzystanie z sąsiednich nieruchomości ich właściciele mogą żądać przywrócenia stanu zgodnego z prawem i zaniechania dalszych naruszeń - roszczenie negatoryjne (art. 222 § 2 Kodeksu cywilnego).
 
 
Jeśli chodzi o kwestie samego postępowania w sądzie, to podstawą procesową żądania zawartego w pozwie będzie art. 222 § 2 kodeksu cywilnego, który przewiduje, iż „Przeciwko osobie, która narusza własność w inny sposób aniżeli przez pozbawienie właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń”.
Jeśli chodzi o żądanie pozwu, to można je wymienić w punktach. Może to sformułować w ten sposób: „W imieniu własnym wnoszę pozew i domagam się:
1. nakazanie pozwanemu ………..
2. zasądzenie od pozwanego na przecz powoda kosztów procesu.
 
Przed wniesienie pozwu należałby też wysłać listem poleconym przesądowe wezwanie do właściciela sąsiedniej nieruchomości  przedstawić mu swoje żądania. Jeśli chodzi o dowody, to podstawowym będą oczywiście Państwa zeznania. Dobrze byłoby jednak przedstawić zeznania świadków – mogą to być członkowie Państwa rodziny czy znajomi, którzy Was odwiedzają. Poza tym należałby też zawnioskować o powołanie biegłego sądowego, który ustaliłby poziom hałasów i określiłby w swojej opinie, czy są one uciążliwe dla pozwanych i czy utrudniającą korzystanie w normalny sposób z pomieszczeń mieszkalnych. Trzeba będzie wpłacić zaliczkę na biegłego – może ona wynieść od kilkuset do kilku tysięcy złotych Dobrze byłoby też nagrać jeden czy dwa dni takich hałasów – byłby to najlepszy dowód potwierdzający prawdziwość Państwa zeznań. Można też zawnioskować o przeprowadzenie przez sąd wizji lokalnej w mieszkaniu, żeby sąd sam się przekonał jak wygląda sytuacja w mieszkaniu.  Jeśli Inspekcja Ochrony Środowiska lub inny organ publiczny  przeprowadzi postępowanie administracyjne (np. sprawdzi natężenie hałasu), to dokumenty z tego postępowania również można przedstawić w sądzie jako dowód Państwa roszczeń.
 
Podkreślam, że trudno jest mi ocenić, jaką decyzję podejmie sąd. Wszystko zależy od oceny sądu - czy uzna, iż hałasy i związane z nimi niedogodności przekraczają przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.
 
 JM

Hasła:

imisje, pozew, adwokat, ruch drogowy, immisje, oddziaływanie sąsiedniej nieruchomości, poradnictwo prawne, porady prawne, porady prawnicze, porada prawna, imisja

Data odpowiedzi:

12-04-2011r.

Działy prawa:

Administracyjne Cywilne

Numer porady:

231843

Podobne: