Strefa klienta
Pomoc

Postępowanie w sprawie uwłaszczenia


Pytanie:

W skład spadku pozostawionego przez mojego zmarłego ojca wchodzi działka leśna o niewielkim obszarze, której był samoistnym posiadaczem na mocy protokołu sporządzonego przez urząd gminy w latach siedemdziesiątych w ramach akcji uwłaszczeniowej, lecz nie potwierdził objęcia działki w posiadanie przez złożenie podpisu na protokole, nie otrzymał również aktu własności ziemi. Chcąc uregulować stan prawny tej działki przed podjęciem postępowania spadkowego złożyłam w sądzie rejonowym wniosek o nieodpłatne uwłaszczenie gruntu, uważając że wszelkie związane z tym czynności będą nieodpłatne (np. sporządzenie map i innych opracowań i ekspertyz geodezyjnych). Jednak sąd zażądał ode mnie dostarczenia map, wypisów i wyrysów geodezyjnych, opinii biegłych a także założenia księgi wieczystej, co się wiąże ze znacznymi kosztami. Fakt domniemanego użytkowania działki leśnej przez ojca (powycinane drzewa) ma być potwierdzony na podstawie lustracji przeprowadzonej przez leśniczego. W tej sytuacji złożyłam wniosek o zawieszenie postępowania o nieodpłatne uwłaszczenie na czas nieokreślony, abym mogła wyjaśnić swoje wątpliwości. Czy prawo posiadania, które formalnie nigdy nie zostało przyjęte przez ojca (brak podpisu na protokole uwłaszczeniowym, brak potwierdzenia o powiadomieniu ojca przez urząd gminy o przyznaniu takiego prawa) może w ogóle wejść do działu spadku? Czy mogę zażądać od urzędu gminy dowodu skutecznego powiadomienia mojego ojca w sprawie przekazania mu działki w samoistne posiadanie na mocy ustawy uwłaszczeniowej oraz odpisów protokołu uwłaszczeniowego i innych dokumentów związanych z przekazaniem działki? Czy nieodpłatne uwłaszczenie gruntu rzeczywiście zwalnia z wszelkich opłat związanych z tym uwłaszczeniem, czy powinnam złożyć do sądu wniosek o nieodpłatne sporządzenie wszelkiej potrzebnej dokumentacji geodezyjnej oraz innych opracowań a także o nieodpłatne założenie księgi wieczystej? Czy powinnam ponosić koszty uregulowania statusu prawnego działki, skoro one wynikają z zaniedbań urzędu gminy powstałych podczas przeprowadzania akcji uwłaszczeniowej? Czy w ogóle mam prawną możliwość założenia księgi wieczystej na działkę, której mój zmarły ojciec nie był właścicielem a tylko domniemanym samoistnym posiadaczem (według jednostronnej decyzji urzędu gminy)? Czy Starostwo Powiatowe może wykonać potrzebne opracowania geodezyjne nieodpłatnie na mój wniosek czy na wniosek sądu? Jeżeli sąd nie wyrazi zgody, aby wymagane dokumenty były uzyskane nieodpłatnie, to czy mogę się domagać aby związane z tym koszty były pokryte solidarnie przez wszystkich spadkobierców? Czy mogę się zrzec prawa posiadania tej działki (w formie aktu notarialnego) na rzecz pozostałych spadkobierców lub na rzecz gminy i czy to jest możliwe w aktualnym stanie prawnym czy po prawomocnym stwierdzeniu nabycia spadku?

Odpowiedź:

Nie wiem co dokładnie rozumiecie Państwo przez „wniosek o nieodpłatne uwłaszczenie gruntu”. Na jakich dokładnie przepisach się oparliście? W takim trybie prowadzone jest postępowania? Trudno jest udzielić pełnej odpowiedzi jeśli nie ma się dostępu do akt sprawy. Możliwe, że byliście Państwo zwolnieni z opłaty sądowej, ale to nie znaczy, że wszystkie potrzebne dokumenty będzie przygotowywała sąd na koszt Skarbu Państwa. Skoro konieczna jest opinia biegłych, dokumenty z ewidencji gruntów itp. to trzeba będzie uiścić związane z tym wydatki. Zgodnie z art. 6 kodeksu cywilnego ciężar dowodu i kosztów z tym związanych spoczywa na osobie, która przedstawia twierdzenie i wywodzi z niego skutki prawne. Jeśli twierdzicie Państwo, że w latach 70-tych zmarły ojciec nabył prawo własności, to na Was spoczywa obowiązek przeprowadzenia odpowiednich dowodów. Zasadą jest, że wydatki obciążają wnioskodawcę, ale w mojej ocenie możecie Państwo zażądać od pozostałych spadkobierców (współwłaścicieli majątku) zwrócenie części wydatków związanych z przeprowadzeniem postępowania. Zgodnie z art. 207 kodeksu cywilnego „Pożytki i inne przychody z rzeczy wspólnej przypadają współwłaścicielom w stosunku do wielkości udziałów; w takim samym stosunku współwłaściciele ponoszą wydatki i ciężary związane z rzeczą wspólną”. Skoro działacie Państwo w interesie wszystkich spadkobierców, w celu uregulowania sytuacji prawnej wspólnej nieruchomości, to wszyscy współwłaściciele powinni partycypować w kosztach tego działania. Jeśli odmówią pokrycia wydatków, to w mojej ocenie jedynym sposobem na odzyskanie pieniędzy jest wytoczenie im powództwa. Przypuszczam, iż przez „akcję uwłaszczeniową” rozumie się działania na mocy ustawy z 26 października 1971 r. o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych (Dz. U. z 1971 r. Nr 27, poz. 250). Zgodnie z art. 5 tej ustawy nabycie własności nieruchomości następuje nieodpłatnie, tzn bez konieczność uregulowanie ceny. Nie znaczy to jednak, iż w celu uregulowanie sytuacji prawnej nie trzeba będzie teraz uiścić opłat związanych z postępowaniem sądowym i administracyjnym. W pytaniu nie określono dokładnie jakie postępowanie się toczny przed sądem (w jaki trybie, na podstawie jakich przepisów). Przypuszczam, że chodzi o wydanie przez sąd orzeczenie potwierdzającego, iż w latach 70-tych zmarły ojciec nabył prawo własności. Występują jednak poważne trudności dowodowe – tzn nie ma dokumentów potwierdzających fakt nabycia prawa własności (przydzielenie ziemi). Można spróbować złożyć wniosek do sądu, aby ten zobowiązał urząd gminę do odszukania w archiwum decyzji wydanych w latach 70-tych dotyczących przyznania prawa własności na rzecz zmarłego, a następnie przesłania ich do sądu w celu przeprowadzenia z nich dowodu (stosownie do art. 248 § 1 kodeksu postępowania cywilnego oraz art. 187 § 2 pkt 3 kodeksu postępowania cywilnego) Możliwe, że dokumenty te nie zostaną znalezione. W takiej sytuacji trudno będzie udowodnić, iż do uwłaszczenia rzeczywiście doszło. Można ewentualnie spróbować powołać świadków, którzy potwierdziliby, że stosowana decyzja została wydana. Jeśli sąd nie potwierdzi, iż w latach 70 tych doszło do uwłaszczenia zmarłego ojca, to należałby złożyć wniosek o stwierdzenie zasiedzenia nieruchomości. Zasiedzenie polega na tym, iż poprzez faktycznie wykonanie przez określony czas uprawnień właściciela określona osoba nabyła prawo własności. W takim postępowaniu należałby wykazać np. świadkami, że przez odpowiednio długi czas ojciec był samodzielnym posiadaczem nieruchomości i czuł się jej właścicielem. Dowodem na samoistne posiadanie i wykonywanie uprawnień właściciela przez zmarłego byłoby min. powycinanie drzew na działce leśnej przez ojca. W postępowanie o stwierdzenie zasiedzenia można byłoby więc jako dowód przedstawić dokumenty z lustracji przeprowadzonej przez leśniczego lub też powołać na świadka samego leśniczego. Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami nie jest możliwe zrzeczenie się prawa własności do nieruchomości na rzecz gminy lub innych osób. Można jedynie zawrzeć umowę darowizny – konieczne jest jednak zgoda drugiej strony na przejęcie prawa własności. Jeśli nie upłynął jeszcze okres 6 miesięcy od dnia śmierci ojca (spadkodawcy), to możliwe jest odrzucenie spadku przez spadkobiercę (art. 1015 kodeksu cywilnego). Oświadczenie o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku składa się przed sądem lub przed notariuszem. Można je złożyć ustnie lub na piśmie z podpisem urzędowo poświadczonym. Pełnomocnictwo do złożenia oświadczenia o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku powinno być pisemne z podpisem urzędowo poświadczonym. Spadkobierca, który spadek odrzucił, zostaje wyłączony od dziedziczenia, tak jakby nie dożył otwarcia spadku. Jest tu więc pewne niebezpieczeństwo - jeśli np. córka zmarłego zrzeknie się spadku, to prawo do spadku przejdzie na jej dzieci (jeśli je ma). Żeby „pozbyć się spadku” należałby również odrzucić spadek w imieniu niepełnoletnich dzieci. JM

Hasła:

spadek, zrzeczenie się spadku

Data odpowiedzi:

27-11-2007r.

Działy prawa:

Cywilne Postepowanie cywilne

Numer porady:

135216

Podobne: