Strefa klienta
Pomoc

Uciążliwy sąsiad


Pytanie:

Mam pytanie związane z uciążliwością sąsiedzką. Mieszkam na osiedlu domków jednorodzinnych. Mam pytanie czy mój sąsiad ma prawo hałasować ponad miarę( sąsiad strzela z tak zwanego straszaka po kilka -kilkanaście razy w ciągu dnia . Muszę nadmienić ,że nie czyni tego po godzinie 22 aż do 6rano. Niestety tuż po 6 -tej zaczyna strzelanki . Próby nawiązania z nim rozmowy i prośby by przestał nie odnoszą skutku. Sasiedzi z drugiej posesji prosili , by przestał poskutkowały na bardzo krótko. Chcę dodać ,że jest to sytuacja chroniczna trwająca niespełna rok czasu. Czy można domagać się od niego zaprzestania na drodze formalno-prawnej i jakie musielibyśmy przedstawić dowody w sądzie? Czy nagranie z kamery wraz z głosem byłoby wystarczajace?

Odpowiedź:

Sprawy tego rodzaju są zazwyczaj bardzo trudne do późniejszego wyegzekwowania. Trzeba więc zdawać sobie sprawę, że nawet przeprowadzenie postępowania sądowego może nie odnieść pożądanego skutku. W takich sprawach może Pani korzystać z pomocy Policji, Straży Miejskiej bądź też wystąpić do sądu powszechnego z pozwem o zaprzestanie zakłócania spokoju. Sprawy sąsiedzkie reguluje art. 144 kodeksu cywilnego, zgodnie z którym właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych. Właściciel korzystający ze swej nieruchomości może w szerszym lub węższym zakresie oddziaływać na sąsiadów, jednakże w zakresie nieprzekraczającym społeczno- gospodarczego przeznaczenia nieruchomości. Takie oddziaływanie na grunt sąsiedni nazywa się mianem immisji. Immisje należy odróżnić od fizycznego wtargnięcia do sąsiednich pomieszczeń. Immisja powstaje w skutek działania powstałego w nieruchomości właściciela, której skutek odczuwalny jest w nieruchomości sąsiedniej - nie łączy się z wtargnięciem na nieruchomość sąsiednią. Do immisji należą m.in. dymy, pary, gazy, hałas etc. Wytwarzanie hałasu należy do tzw. immisji pośrednich. Naruszenie art. 144 kodeksu cywilnego rodzi dla właściciela gruntu sąsiedniego roszczenie negatoryjne o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i zaniechanie naruszeń - art. 222 § 2 kodeksu cywilnego. Natomiast odszkodowania za szkodę wyrządzoną immisjami dochodzić można tylko na zasadach ogólnych zawartych w przepisach o czynach niedozwolonych art. 415 i następne kodeksu cywilnego. W grę może wchodzić np. zadośćuczynienie za naruszenie dobra osobistego, jakim jest prawo do spokoju i wypoczynku. Rozstrzygające znaczenie w rozważanym zakresie ma wykładnia zwrotu zakłócenia w korzystaniu z nieruchomości sąsiednich "ponad przeciętną miarę", wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych (art. 144 k.c.). Zwrot ten należy rozumieć przede wszystkim w tym sensie, że ustawodawca zakreśla granice oddziaływania na cudzą nieruchomość i korzystania z niej przez sąsiadów. Pojęcie "przeciętna miara" zakłada obowiązek biernego znoszenia tego oddziaływania we wszelkiej postaci w określonym stopniu, jeśli to oddziaływanie nie ma charakteru szykany, czyli nie zmierza wyłącznie w sposób umyślny do szkodzenia i dokuczenia. Elementem konkretnie współokreślającym "przeciętną miarę" jest społeczno-gospodarcze przeznaczenie nieruchomości. Ono bowiem - z jednej strony - wskazuje na to, że to wspomniane oddziaływanie na cudzą nieruchomość może być usprawiedliwione w ramach funkcji nieruchomości w ogóle i nieruchomości w określony sposób eksploatowanych. Z drugiej zaś strony, społeczno-gospodarcze przeznaczenie nieruchomości determinuje "przeciętną miarę", wyznaczając stopień dopuszczalnego oddziaływania na sąsiednią nieruchomość i korzystanie z niej przez właściciela (posiadacza). Przy ocenie, czy "przeciętna miara" zakłócenia została przekroczona, należy mieć na uwadze sposób korzystania zarówno z nieruchomości wyjściowej, jak i z nieruchomości, na którą oddziaływanie jest skierowane. Te oba sposoby korzystania muszą być przy tym rozważane z punktu widzenia ogólnego kryterium oceny w postaci społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości. Daje to podstawę do pożądanego w tym względzie porównywania. Nieuzasadnione byłoby, aby korzystanie z jednej nieruchomości sąsiedniej mogłoby pod względem sposobu i rozmiaru odbywać się z zasadniczym ograniczeniem korzystania z drugiej nieruchomości, jeżeli ważne względy natury społecznej tego nie uzasadniają. W tym kontekście nie można abstrahować od charakteru źródła zakłóceń. Roszenie negatoryjne właściciela podlega rozpoznaniu przez sąd powszechny (wydział cywilny) w postępowaniu procesowym. W opisanej powyżej sytuacji pewnym rozwiązaniem jest więc wystąpienie do sądu z powództwem o zaniechanie naruszania własności. Dokonywane przez właściciela pubu czynności stanowią tzw. immisje, czyli działania na gruncie własnym, ale ze skutkiem dla nieruchomości sąsiednich. Immisje pośrednie, bo z takimi mamy tutaj do czynienia mogą polegać na przykład na wytwarzaniu hałasu. Są one dopuszczalne, ale tylko wówczas gdy nie utrudniają one korzystania z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę. W sytuacji gdyby do takiego naruszenia doszło można właśnie przez wytoczenie wspomnianego powództwa negatoryjnego domagać się zaprzestania dokonywania tych czynności, albo ograniczenia ich w taki sposób, aby wspomniana dolegliwość ustąpiła. Wskazaniem tego, jaka norma hałasu przekracza to, co jest dopuszczalne, mogą stanowić normy hałasu dopuszczalnego wymienione w rozporządzeniu Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z 13 maja 1998 roku w sprawie dopuszczalnego poziomu hałasu w środowisku (Dz. U. z 1998 r. nr 66 poz. 436). W rozporządzeniu tym, a właściwie w załączniku, do niego znajdujemy dopuszczalne normy hałasu w dzień i w nocy (od godziny 22 do 6 rano). Dla terenów zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej położonych w pobliżu drogi normy te wynoszą stosownie: w dzień 55 decybeli, a w porze nocnej 45 decybeli. Pierwszym więc możliwym krokiem jest wystąpienie do sądu z powództwem negatoryjnym o zaprzestanie tych naruszeń przez sąsiadów. Drugim możliwym rozwiązaniem jest wystąpienie do Policji czy Straży Miejskiej. Kodeks wykroczeń przewiduje bowiem w art. 51, iż kto hałasem zakłóca spokój, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny (w wysokości od 20 do nawet 5.000 złotych). Ustawa nie ogranicza tego wykroczenia tylko do pory nocnej. Zgodnie z powołanym przepisem: Art. 51. § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. § 2. Jeżeli czyn określony w § 1 ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go, będąc pod wpływem alkoholu, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. § 3. Podżeganie i pomocnictwo są karalne. Podstawa prawna: - ustawa z 23 kwietnia 1964 r. - kodeks cywilny (Dz. U. nr 16, poz. 93 ze zmianami) - ustawa z 20 maja 1971 r. - Kodeks wykroczeń (Dz.U. nr 12, poz. 114 ze zm). RW

Hasła:

imisje

Data odpowiedzi:

03-07-2007r.

Działy prawa:

Administracyjne Cywilne Karne Postepowanie cywilne

Numer porady:

134204

Podobne:

Uciążliwe hałasy z sąsiedztwa

Uciążliwe hałasy z sąsiedztwa

prosze o porade w sprawie sasiada, ktory grilujena na swoim balkonie znajdujacym sie na parterze czteropietrowego budynku mieszkalnego. Caly dym…

Problem z sąsiadami

Nasi sasiedzi notorycznie (nawet kilka razy w tygodniu), od 8 miesiecy, zaklocaja nasz spokoj w godzinach wieczornych i nocnych krzykami…

Hałaśliwi sąsiedzi

Moje pytanie dotyczy klopotliwego sąsiedzwa. Zarówno oni (sąsiedzi, mieszkają nademną w bloku) mają własnościowe mieszkanie jak i ja. Niestety normalne…

Odpowiedź udzielona tylko użytkownikowi