Strefa klienta
Pomoc

Wyliczenie zachowku

Drukuj Wyślij znajomemu

Pytanie:

Czy moje rozumowanie w sprawie określenia wysokości zachowku uzupełniającego jest poprawne? Biegły obliczył składniki spadku w procesie o uzupełnienie zachowku na dzień otwarcia spadku w 2006 r. Jest trzech spadkobierców z ustawy i wszyscy byli zdolni do czynności prawnych na dzień otwarcia spadku. Ułamkowy udział zmarłego w wartości gruntu i gruntu zabudowanego zrujnowanym budynkiem mieszkalnym wynosi według obliczeń biegłego 53 768 zł / 3 = 17 923 zł. Wypłacono zostało odszkodowanie spadkobiercom za działki przekazane na Skarb Państwa. Odszkodowanie zostało wypłacone w wysokości 15 930 zł / 3 = 5 310 zł po otwarciu spadku. Zgodnie z postanowieniem sądu, te grunty nie były wyceniane przez biegłego. Sąd posiada umowy administracyjne za sprzedaż gruntu z urzędową wyceną. Zatem każdy spadkobierca otrzymał łącznie 17 823 + 5 310 = 23 233 zł. Pozwana otrzymała od ojca na podstawie umowy notarialnej darowizny gruntów o wartości wycenionej przez biegłego na 130 262 zł. Część otrzymanych gruntów pozwana przekazała na rzecz Skarbu Państwa i otrzymała odszkodowanie w wysokości 27 000 zł. Te grunty nie były wyceniane przez biegłego, zgodnie z postanowieniem sądu. Decyzja administracyjna na okoliczność sprzedaży działek na rzecz Skarbu Państwa jest w aktach sprawy. Ogólna wartość darowizn gruntowych włącznie z otrzymanym odszkodowaniem stanowi wartość 157 262 zł. Ojciec miał oszczędności około 20 464 zł, które po jego śmierci pozwana wypłaciła z banku na podstawie pełnomocnictwa. Z tych środków pozwana zapłaciła za nagrobek 5 000 zł, a kwotę 4 000 zł wysłała mi przekazem pocztowym jako spłatę po ojcu z oszczędności bankowych. Według tych wyliczeń pozwana wykorzystała dla siebie 11 464 zł. Po obliczeniu wszystkich składników pozwana otrzymała kwotę 169 406 zł powiększoną o wartość czystego spadku 23 233 zł co daje wynik 192 639 zł. Pozwana nie pracuje z własnego wyboru większość swojego życia. Otrzymuje zasiłek z opieki społecznej, a za życia ojca przeznaczała na swoje utrzymanie część jego renty. Również to zaznaczyłam, że ojciec dobrowolnie wspierał dorosłą niepracującą córkę i wydał praktycznie większość posiadanych przez siebie środków na rzecz swojej córki. Moje roszczenia o uzupełnienie zachowku wynosi 24 500 zł włącznie z odsetkami od dnia złożenia pozwu, to jest od grudnia 2008 r. Czy mój zachowek uzupełniający został obliczony prawidłowo na podstawie wartości całej masy spadkowej obliczonej przez biegłego? Nie było wezwania sądowego do napisanego generalnego pisma procesowego po wycenie biegłego. W swojej opinii biegły napisał, że Sąd wydał postanowienie aby wycena była przeprowadzona na dzień otwarcia spadku to jest 2006 r.

Odpowiedź:

Sprawy o zachowek trwają czasami kilkanaście lat.  To powoduje, że wartość majątku spadkowego z chwili śmierci może znacznie odbiegać od stanu z chwili orzekania. Zasadą jest, że obliczenie zachowku następuje na podstawie wartości spadku ustalonej według cen z daty orzekania. Dzięki temu istnieje możliwość uwzględnienia realnej wartości spadku. Takie stanowisko potwierdził Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 26 marca 1985 roku (sygn. akt III CZP 75/84).
Ponadto w  art. 995 kodeku cywilnego przewidziano, że wartość przedmiotu darowizny oblicza się według stanu z chwili jej dokonania, a według cen z chwili ustalania zachowku.
 
Wycena powinna być dokonana według cen na dzień wyrokowania, ale według stanu na dzień otwarcia spadku (albo na dzień dokonania darowizny). W jednej ze spraw spadkowych trwających już prawie 30 lat biegły rzeczoznawca majątkowy wyceniał rzeczy według stanu na 1986 rok, ale według cen obecny. Przykładowo wyceniał wartość nowego poloneza – nowego w 1986 r. -  które dawno już został oddany na złom. Wycenił takiego poloneza według stanu z 1986 r. i według cen z 2009 rok na 18.000 zł.
Trudno jest mi wyjaśnić dlaczego sąd nakazał wycenę „na dzień otwarcia spadku” w 2006 r. Być może chodzi tu o „stan rzeczy”, a nie jej wartość. Trudno jest udzielić jakiś bliższych wyjaśnień, bo to wymagałby zapoznania się z aktami sprawy.
Może Pani napisać do sądu pismo wskazując w nim  na w/w orzeczenie Sądu Najwyższego i domagając się przeprowadzenia wyceny według stanu z 2006 r. ale według cen obecnych. Trzeba tu jednak podkreślić, że wskazane wyżej orzeczenie Sądu Najwyższego zapadło w okresie wysokiej inflacji. Obecnie zmiana cen jest niewielka i moim zdaniem  nie powinno być dużych różnić między cenami z 2006 i 2010 r.
 
Jeśli chodzi o obliczenie  zachowku to najpierw należy najpierw obliczyć wartość całego spadku po zmarłym, a następnie udział spadkowy, jaki by przypadł uprawnionemu do zachowku. Na podstawie tych informacji można określić wysokość zachowku.
Najpierw trzeba dodać wartości wszystkich rzeczy i praw majątkowych należących do spadku. Do tej wartości spadku trzeba doliczyć wartość darowizn uczynionych przez spadkodawcę  - dolicza się nie tylko darowizny dokonane na rzecz osób uprawnionych do zachowku, ale również  darowizny  na rzecz innych osób np. spadkobierców. Przy obliczaniu wysokości zachowku nie dolicza się do spadku wartości drobnych darowizn, zwyczajowo w danych stosunkach przyjętych np. prezentów urodzinowych.  Nie dolicza się także wartości darowizn dokonanych przed więcej niż dziesięciu laty, licząc wstecz od chwili otwarcia spadku, ale tylko wtedy, gdy obdarowany  nie jest spadkobiercą  albo uprawnionym do zachowku. Natomiast darowizny dokonane na rzecz spadkobierców bądź osób uprawnionych do zachowku zawsze dolicza się do spadku, niezależnie od tego kiedy  ich dokonano. Stwierdzono to w  wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 1 czerwca (sygn. akt I ACa 285/04), w którym uznał , iż >>Na poczet zachowku nie dolicza się darowizn dokonanych przed więcej niż dziesięciu laty na rzecz osób nie będących spadkobiercami ani uprawnionymi do zachowku (art. 994 § 1 kc). "A contrario" należy przyjąć, iż podlegają zaliczeniu darowizny uczynione na rzecz spadkobierców lub uprawnionych do zachowku bez względu na datę ich dokonania<<. Taka interpretacja przepisu akceptowana jest też przez naukę prawa (Komentarz do art. 994 kodeksu cywilnego [w:] A. Kidyba (red.), E. Niezbecka, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom IV. Spadki, LEX, 2008).
 
Od ustalonej w ten sposób wartości spadku (wartość majątku pozostawiona przez zmarłego plus wartość darowizn) odejmuje się długi spadkowe. Długiem spadkowym są koszty pogrzebu poniesione w zakresie odpowiadającym zwyczajom przyjętym w środowisku, w którym przebywał spadkodawca. Osoba, która pokryła koszty pogrzebu spadkodawcy oraz koszt nagrobka, ma prawo żądać od spadkobierców zwrotu poniesionych wydatków. Gdyby zaś koszty te poniósł jeden ze spadkobierców, to powinien rozliczyć je z pozostałymi przy dziale spadku.
Jeśli dobrze zrozumiałem wszystkie informacje przekazane w opisie sprawy, to majątek pozostawiony przez zmarłego wynosił 53 768 zł do czego należy dodać jeszcze 15 930 zł odszkodowania wypłaconego przez Skarb Państwa oraz oszczędności w banku tj. 20 464 zł. W sumie majątek ten wynosi 90.162,00 zł.
Do tej kwoty doliczamy wartość dokonanych przez zmarłego darowizn. Z opisu sprawy wynika, że darowizny zostały dokonane na rzecz Pani siostry i ogólna wartość darowizn gruntowych włącznie z otrzymanym odszkodowaniem stanowi wartość 157 262 zł. Zatem pod dodaniu wartości darowizny i wartości majątku pozostawionego przez zmarłego wychodzi kwota 247.424,00 zł.
Od tej kwoty trzeba odjąć długi spadkowe – z opisu sprawy wynika, że długiem tym jest koszt nagrobka 5000 zł. Otrzymujemy kwotę 242 424 zł. Taki majątek podległaby dziedziczeniu, gdyby ojciec nie dokonał darowizny za swojego życia, a każdy ze spadkobierców otrzymałby 1/3 udziału wartą 80.808 zł.
Zachowek wynosi połowę tej kwoty czyli 40.404 zł. Taką „minimalną” kwotę powinna Pani otrzymać. Z opisu wynika, że na razie otrzymała Pani udział spadkowy o wartości 23 233 zł. Do tego trzeba też doliczyć 4000 zł jakie przesłała Pani siostra z pieniędzy zgromadzonych na rachunku bankowym ojca. W sumie więc otrzymała Pani 27.233 zł. Zatem – jeśli dobrze zrozumiem zawarte w opisie sprawy informacje, to do uzupełnienia zachowku pozostała kwota 13.171,00 zł.
W uproszczeniu przeprowadzenie sprawy sądowej o zachowek wygląda  tak, że sąd powołuje biegłego, który wycenia wartość poszczególnych przedmiotów spadkowych na określony dzień. Następnie sąd ustala jaki udział spadkowy należałby się powodowi i oblicza proporcjonalnie jaki należy się mu zachowek. Od tego odejmuje oczywiście kwoty wypłacone dobrowolnie przez pozwanego przed wniesieniem albo już w toku procesu i wydaje wyrok zasądzający wypłatę brakującej kwoty zachowku. Trzeba tu podkreślić, że przepisy kodeksu cywilnego pozwalają na zaliczenie na poczet zachowku darowizn poczynionych przez spadkodawcę za swojego życia. W opisie sprawy nie ma na ten temat żadnych informacji, ale jeśli otrzymała Pani jakieś darowizny od ojca za jego życia, to wówczas wartość tych darowizn sąd również odejmuje od wyliczonego zachowku. Jeśli dobrze rozumie, to nie otrzymała Pani żadnych darowizn, a przysporzenia takie ojciec dokonywał tylko na rzecz siostry.
 
Trudno jest mi oceniać czy biegły dobrze obliczył wartość majątku, czy też można zgłosić jakieś zarzuty. Bardziej szczegółowe informacje wymagałyby zapoznania się z całością akt sprawy sądowej.  Sugeruje dokładne zapoznać się z opinią biegłego i napisanie do sądu pisma procesowego z informacją czy zgadzają się Państwo z opinią biegłego czy też ją kwestionujecie, a jeśli kwestionujecie to w jakiej części  oraz z jakich powodów. Proszę również sprawdzić czy biegły wycenił wartość wszystkich przedmiotów, na których Państwu zależy, aby sąd brał ich wartość pod uwagę.

JM

Hasła:

zachowek, spadek, biegły

Data odpowiedzi:

09-10-2010r.

Działy prawa:

Cywilne Postepowanie cywilne Spadkowe

Numer porady:

231053

Podobne:

Ja mam jeszcze dodatkowe pytania odnosnie udzielonej odpowiedzi nr 231679. Nie rozumiem tego zdania które pan napisał ,,jeżeli moja mama oswiadczyła na sprawie sądowej że chce aby cały spadek został podzielony w ten sposób żeby w całości przejął go brat, to mnie nie należy się nic" Przecież to jest bardzo…

Pokaż

Czy istnieje możliwość przyznania zachowku małżonkowi i zstępnym w wypadku przekazania majątku (na podstawie zapisów testamentu) rodzicom, którzy wcześniej przekazali ten majątek na podstawie umowy dożywocia ?

Pokaż

Zmarły posiadał udział ułamkowy 1/3 we własności zrujnowanego budynku mieszkalnego, a po przeprowadzeniu postępowania spadkowego ja będę posiadać 4/9, siostra 4/9, brat 1/9. Złożyłam powództwo o zachowek uzupełniający wraz z wnioskiem o rozliczenie moich nakładów w wartości masy spadkowej. Biegły wycenił nieruchomość razem z moimi nakładami na remonty, które były…

Pokaż

Szanowni Państwo-wydaje mi się, że nastąpiło tutaj duże nieporozumienie . Te wszystkie sprawy mi są znane. Rozchodzi mi się o zachowek po moim OJCU nie po jego drugiej żonie. / pytanie z dnia 23.05.2010/. Muszę wykorzystać drugie należne mi pytanie tylko dlatego, że ktoś zakwalifikował to do pytania „Czy należy…

Pokaż