VI SA/Wa 429/10 – Wyrok WSA w Warszawie


Sygnatura:
6460 Znaki towarowe
Hasła tematyczne:
Własność przemysłowa
Skarżony organ:
Urząd Patentowy RP
Data:
2010-02-26
Sąd:
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Treść wyniku:
Oddalono skargę
Sędziowie:
Piotr Borowiecki /przewodniczący sprawozdawca/

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś – Dębecka Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Protokolant Katarzyna Smaga po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 lipca 2010 r. sprawy ze skargi M. A. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia […] września 2009 r. nr […] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy CALIPSON nr […] oddala skargę

Uzasadnienie wyroku

Zaskarżoną decyzją z dnia […] września 2009 r., nr […], Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej – działając na podstawie art. 246 i art. 247 ust. 2 w związku z art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. nr 119, poz. 1117 ze zm. – dalej także: p.w.p.) , a także art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. – na skutek sprzeciwu wniesionego przez F. z siedzibą w P. (Francja), dalej także: wnioskodawca – unieważnił prawo ochronne na znak towarowy CALIPSON o numerze […] (pkt 1 decyzji) oraz przyznał F. z siedzibą w P. (Francja) od M. A. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą F. z siedzibą w K. (dalej: skarżący, uprawniony z rejestracji) kwotę 2.000 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania (pkt 2 decyzji).Z akt sprawy wynika, iż w dniu […] grudnia 2007 r. F. z siedzibą w P. (Francja), działając na podstawie art. 246 ust. 1 p.w.p. w zw. z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., złożyła sprzeciw wobec decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia […] grudnia 2006 r. w przedmiocie udzielenia prawa ochronnego na słowny znak towarowy CALIPSON […] na rzecz skarżącego M. A., zgłoszonego w dniu […] czerwca 2004 r., a przeznaczonego do oznaczania wyrobów perfumeryjnych w tym: perfumy, wody toaletowe, woda lawendowa, woda kolońska, dezodoranty do użytku osobistego (klasa 3). W uzasadnieniu wnoszący sprzeciw wskazał udzieloną na swoją rzecz rejestrację oznaczenia CALYPSO o numerze […], chronionego na terenie Polski w trybie międzynarodowym i przeznaczonego do sygnowania towarów w klasie 3, m.in. gąbek i chusteczek toaletowych do nakładania i usuwania makijażu, nasączonych lotionami kosmetycznymi. Strona, powołując się na przesłanki ujęte w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. – stwierdziła, że według niej towary wskazane w wykazach obu znaków są podobne. W ocenie wnioskodawcy podobne, pod względem wizualnym, fonetycznym i koncepcyjnym, są także oba znaki towarowe. Według strony wnoszącej sprzeciw sporny znak CALIPSON zawiera w swojej treści cały znak przeciwstawiony, a różnica dotyczy jedynie litery "n" dodanej na jego końcu. Zdaniem strony wysoki stopień podobieństwa oznaczeń i towarów uzasadnia obawę wystąpienia konfuzji odnośnie do tożsamości przedsiębiorstwa oferującego towary sygnowane znakiem CALIPSON. Wnioskodawca uznał, że istnieje także ryzyko pomyłki odnośnie do związków łączących uprawnionego z rejestracji z osobą używającą oznaczenie będące przedmiotem sporu.Uprawniony z rejestracji wniósł w dniu […] kwietnia 2010 r. odpowiedź na sprzeciw. Oświadczył, że sprzeciw został wniesiony bezpodstawnie. W uzasadnieniu skarżący zanegował przede wszystkim podobieństwo towarów, dla których sygnowania są przeznaczone porównywane znaki towarowe. Stwierdził, iż różnią się między innymi przeznaczeniem oraz sposobem dystrybucji, a fakt przynależności do jednej klasy towarowej nie determinuje ich podobieństwa. Uprawniony wskazał ponadto na różnicę między porównywanymi znakami towarowymi, w tym użycie litery "i" w znaku spornym zamiast "y" oraz dodanie w nim ostatniej litery "n".Wobec uznania sprzeciwu za bezzasadny przez uprawnionego sprawa została przekazana do rozstrzygnięcia w postępowaniu spornym.Na rozprawie przed Urzędem Patentowym RP, która odbyła się […] września 2009 r., wnoszący sprzeciw podtrzymał swoje stanowisko i wszelkie uprzednio zgłoszone argumenty, wskazując, iż badane znaki towarowe są niemal identyczne, a gąbki oraz chusteczki nasączone lotionami są zawarte w grupie kosmetyków i tym samym należy uznać je za komplementarne do wyrobów perfumeryjnych. Uprawniony ze spornego prawa ochronnego podtrzymał swoje stanowisko, wnosząc o oddalenie wniosku o unieważnienie. Zaznaczył, że znak wcześniejszy jest oznaczeniem słowno-graficznym, natomiast znak sporny stanowi oznaczenie słowne. Podniósł, że towary opatrzone znakiem przeciwstawionym nie występują w obrocie na terytorium Polski, a słowo "calypso" jest kojarzone z tańcem południowoamerykańskim.W wyniku rozpatrzenia sprawy Urząd Patentowy RP decyzją z dnia […] września 2009 r. unieważnił prawo ochronne na znak towarowy CALIPSON o numerze […].W uzasadnieniu decyzji organ, powołując się na poglądy judykatury – stwierdził, iż przy ocenie podobieństwa towarów i usług należy mieć na uwadze wszystkie istotne czynniki, które charakteryzują wzajemny stosunek tych towarów i usług. Czynniki te obejmują między innymi charakter towarów, ich przeznaczenie, sposób użytkowania, jak również to, czy konkurują ze sobą, czy też wzajemnie się uzupełniają. Organ stwierdził, wskazując na orzecznictwo sądowe, iż dla uznania identyczności towarów (usług) nie jest konieczne używanie identycznych sformułowań. Przy ocenie jednorodzajowości (identyczności) towarów stosuje się różnorakie kryteria, takie jak przeznaczenie towarów, zasadę działania, krąg odbiorców, do których są skierowane towary, sposób działania, sprzedaży (dystrybucji) towarów, czas użytkowania, pomocniczo wygląd towarów. Urząd Patentowy RP uznał, że porównywane towary są komplementarne względem siebie. Zdaniem organu z treści wykazu wynika, iż gąbki i chusteczki toaletowe do nakładania i usuwania makijażu są nasączone lotionami kosmetycznymi, a więc ich związek z kosmetykami, w tym wyrobami perfumeryjnymi – nie jest pozorny, lecz rzeczywisty. Według organu do kategorii wyrobów perfumeryjnych należy zaliczyć kosmetyki, których głównym lub jedynym zadaniem pozostaje nadanie skórze lub otoczeniu człowieka zapachu charakterystycznego dla zawartej w nim kompozycji zapachowej. W ocenie organu należą do nich między innymi perfumy alkoholowe, olejowe, w kremie lub w sztyfcie, a także wody toaletowe, lotiony, saszetki, pomady, olejki zapachowe, płyny i proszki do kąpieli, odświeżacze powietrza, chusteczki toaletowe, itp. Zdaniem organu kryterium przynależności do grupy wyrobów perfumeryjnych zależy przede wszystkim od wpływu danego towaru na ludzki zmysł powonienia. Urząd Patentowy RP uznał, że zarówno wyroby perfumeryjne, w tym perfumy, wody toaletowe, woda lawendowa, woda kolońska, dezodoranty do użytku osobistego, jak też płatki, gąbki i chusteczki toaletowe do nakładania i usuwania makijażu, nasączone lotionami kosmetycznymi należy zaliczyć do kategorii wyrobów kosmetycznych. Ich odbiorcami mogą być przedstawiciele wszystkich grup wiekowych, przede wszystkim kobiety. Zdaniem organu analizowane towary są oferowane w małych sklepach wyspecjalizowanych, tj. drogerie i perfumerie oraz sklepach wielkopowierzchniowych. Ponadto porównywane towary są używane zazwyczaj codziennie w trakcie toalety porannej lub wieczornej. Identyczność dotyczy zatem charakteru i przeznaczenia towarów, a także kręgu odbiorców, miejsc sprzedaży i czasu użytkowania. Dodatkowo organ uznał, że przedmiotowe usługi wzajemnie się uzupełniają. Organ nie podzielił stanowiska uprawnionego ze spornego prawa, że "perfumy, wody toaletowe, woda lawendowa, woda kolońska oraz dezodoranty do użytku osobistego (…) nie są towarami przeznaczonymi do makijażu" i dlatego nie są podobne do towarów przeciwstawionych. Zdaniem organu fakt, że wskazane w wykazie uprawnionego towary nie są przeznaczone do makijażu nie oznacza, że nie można stwierdzić podobieństwa lub komplementarności. Organ wskazał, że na rynku funkcjonuje wiele podmiotów, które specjalizują się w produkcji kosmetyków, a w ich ofercie występują zarówno wyroby perfumeryjne, w tym perfumy, woda toaletowa, woda lawendowa, woda kolońska oraz dezodoranty do użytku osobistego, jak też płatki, gąbki i chusteczki toaletowe do nakładania i usuwania makijażu, nasączone lotionami kosmetycznymi. Ta druga grupa stanowi wówczas – zdaniem organu – uzupełnienie oferty.Urząd Patentowy RP, dokonując oceny podobieństwa oznaczeń w niniejszej sprawie, stwierdził, że została ona przeprowadzona w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, z uwzględnieniem ich dystynktywnych i dominujących elementów, pomijając drobne lub nieistotne różnice między nimi. Organ zauważył, iż oceny podobieństwa towarów dokonuje się z pozycji odbiorców towarów w zwykłych warunkach obrotu tymi towarami. Organ, powołując się na orzecznictwo NSA, stwierdził, iż – co do zasady – podobieństwo znaków ocenia się według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic. Organ podkreślił, iż różnice nie wykluczają podobieństwa znaków. Wyjaśnił, iż ryzyko pomyłki jest mało prawdopodobne, gdy różnice są dominujące, a zatem podobieństwo w rozumieniu ustawy nie zachodzi. Natomiast, gdy dominują cechy wspólne, to choć różnice istnieją, kupujący może być wprowadzony w błąd. Zdaniem Urzędu Patentowego RP sprawdzenie podobieństwa powinno więc prowadzić do obiektywnego bilansu podobieństw i różnic, a ich sumę należy odnieść do przeciętnej uwagi rozsądnego kupującego. Jednocześnie organ przypomniał, iż w doktrynie podkreśla się, że "decydujące znaczenie mają zbieżne elementy obu oznaczeń. Jest to usprawiedliwione z psychologicznego punktu widzenia, gdyż nabywca zachowuje w pamięci jedynie ogólny zarys oznaczenia, którego poszukuje. Kieruje się więc przy wyborze jedynie pewnymi przewodnimi elementami oznaczenia, z pominięciem odrębnych rozbieżności" (organ powołał się na publikację M. Kępiński, Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, Zeszyty Naukowe UJ PWOWI 28/1982, s. 11).Dokonując oceny w płaszczyźnie wizualnej, organ stwierdził, że w wyrazach: "CALYPSO" i "CALIPSON" wszystkie litery pokrywają się, za wyjątkiem litery "Y" zastąpionej literą "I", które znajdują się na miejscu czwartym, oraz dodanej na końcu w drugim wyrazie litery "N". Organ stwierdził, że porównywane znaki towarowe, oceniane w całości, z uwagi na występowanie sześciu tych samych liter w identycznej kolejności, dają podstawę do stwierdzenia wizualnego podobieństwa. Płaszczyzna znaczeniowa została oceniona przez organ jako fantazyjna, bowiem przeciętny odbiorca nie będzie kojarzył wyrazu "CALYPSO" z gatunkiem muzycznym. Z kolei dokonując oceny podobieństwa fonetycznego, organ uznał, że obecność litery "N" na końcu wyrazu "CALIPSON" nie ma istotnego wpływu na jego brzmienie, ponieważ wymowa przedmiotowej litery ma charakter zanikający. Zdaniem organu trzeba założyć, iż odbiorca usłyszy odpowiednio "calypso" oraz "calipso". W konsekwencji organ uznał, że mimo niemożności stwierdzenia podobieństwa w sferze znaczeniowej, to jednak ustalenie podobieństwa w płaszczyznach wizualnej i fonetycznej stanowi wystarczającą podstawę do ustalenia podobieństwa porównywanych znaków towarowych.Urząd Patentowy RP, powołując się na orzecznictwo ETS oraz sądów administracyjnych, a także na poglądy doktryny – stwierdził, że dla nabywcy towarów lub usług oznaczonych danym znakiem decydujące znaczenie mają ich elementy zbieżne, a dla stwierdzenia podobieństwa oznaczeń nie jest konieczne rzeczywiste pomylenie znaków przez odbiorców. Wystarczy bowiem, że wystąpi jedynie takie prawdopodobieństwo. Organ wskazał, iż niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd polega na możliwości błędnego, nieodpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez przeciętnego odbiorcę uprawnionemu z rejestracji danego towaru ze względu na nałożony na niego znak. Organ przyjął, iż przy porównywaniu przeciwstawionych znaków należy brać pod uwagę ich ogólne podobieństwo, niż przywiązywać wagę do ich drobnych, nieistotnych różnic. Organ, powołując się na orzecznictwo ETS, podniósł ponadto, iż niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd jest tym większe, im większą zdolność odróżniającą posiada znak z wcześniejszym pierwszeństwem oraz bardziej podobne są towary lub usługi opatrzone porównywanymi znakami. Zdaniem organu ustalając zdolność odróżniającą znaku i oceniając tym samym, czy ma on szczególną zdolność odróżniającą, należy przeprowadzić całościową ocenę jego mniejszej lub większej wagi zdolności do identyfikowania towarów lub usług, dla których został on zarejestrowany. Dokonując tej oceny należy – zdaniem organu – wziąć pod uwagę wszelkie istotne warunki, a w szczególności cechy samego znaku towarowego, włączając w to fakt posiadania lub nie elementu opisowego towarów lub usług przez znak.Urząd Patentowy RP uznał, że w badanym przypadku grupę odbiorców stanowić będą zasadniczo przeciętni konsumenci, właściwie poinformowani, dostatecznie uważni i rozsądni, a nie konsumenci posiadający wiedzę specjalistyczną lub zawodową, którzy uważnie badają towar i jego znak towarowy.Organ zaznaczył przy tym, że wyrażenie CALYPSO, oznaczenie o charakterze fantazyjnym w odniesieniu do przedmiotowych towarów, posiada dużą zdolność odróżniającą. Tego rodzaju oznaczenia są kwalifikowane jako znaki mocne, a doktryna i orzecznictwo przyznaje im kwalifikowaną ochronę prawną. Mając na uwadze powyższe argumenty, a także stanowisko doktryny i sądów Urząd Patentowy RP uznał, że istnieje prawdopodobieństwo powstania wśród części odbiorców błędu polegającego na skojarzeniu między badanymi znakami towarowymi.Rozstrzygając kwestię zwrotu kosztów postępowania spornego, organ oparł się o przepisy art. 256 ust. 2 p.w.p. w zw. z art. 98 § 1 k.p.c.Od powyższego rozstrzygnięcia Urzędu Patentowego RP skarżący, działając za pośrednictwem organu, wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.Wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji skarżący zarzucił organowi:1) naruszenie przepisów prawa materialnego – polegające na błędnej wykładni i niewłaściwym zastosowaniu przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.,2) obrazę przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy – poprzez naruszenie art. 7 i art. 77 k.p.a. – polegające na nieprzestrzeganiu zasady praworządności, zasady prawdy obiektywnej, zasady uwzględnienia interesu społecznego i słusznego interesu stron, z uwagi na brak dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy oraz pominięcie szeregu istotnych okoliczności, co w konsekwencji miało istotny wpływ na wynik postępowania, a także naruszenie art. 107 § 3 k.p.a. poprzez nieprawidłowe uzasadnienie faktyczne i prawne decyzji.W uzasadnieniu strona skarżąca podniosła, iż naruszenie przepisów postępowania przejawia się przede wszystkim w błędnie ustalonym stanie faktycznym, albowiem w niniejszej sprawie nie zostały spełnione przesłanki unieważnienia prawa ochronnego przewidziane w treści art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.Strona skarżąca podniosła, iż wprawdzie porównywane znaki towarowe służą do oznaczania towarów z tej samej klasy nr 03, jednakże towary, do oznaczania których są przeznaczone analizowane znaki towarowe, różnią się zasadniczo. Strona skarżąca nie zgodziła się z tezą Urzędu Patentowego RP, iż porównywane towary są komplementarne względem siebie, ponieważ towary do makijażu są nasączane lotionami kosmetycznymi, a więc rzekomo mają związek z wyrobami perfumeryjnymi. Takie stanowisko, zdaniem strony, jest zupełnie nietrafne, bowiem klient kupując towar nie zastanawia się, jakie zawiera on szczegółowe składniki, czy jest to może lotion kosmetyczny, spirytus lub inny składnik. Skarżący nie zgodził się ze stanowiskiem organu, że do wyrobów perfumeryjnych zalicza się kosmetyki. Skarżący wskazał, iż klasyfikacja nicejska, która wprawdzie jest klasyfikacją pomocniczą, jednak w klasie 03 jednoznacznie rozgranicza środki perfumeryjne, olejki eteryczne, kosmetyki, płyny do pielęgnacji włosów czy mydła. Tym samym – według strony – nie można podzielić stanowiska organu, że wyroby perfumeryjne służą do makijażu. Powołując się na słownikowe znaczenie wyrazu makijaż, skarżący stwierdził, że z pewnością wyroby perfumeryjne nie służą do upiększania twarzy, a ich celem jest nadanie ciału odpowiedniego zapachu, a ten jak wiadomo, w przeciwieństwie do makijażu jest niewidoczny. Dlatego też – zdaniem skarżącego – nie można do jednego "worka" wrzucać środków służących do makijażu oraz wyrobów perfumeryjnych. W tej sytuacji skarżący przyjął, że – wbrew stanowisku organu – w niniejszej sprawie nie zachodzi zatem identyczność charakteru i przeznaczenia towarów. Jeżeli chodzi natomiast o miejsca sprzedaży, to skarżący uznał, że z całą pewnością wyroby perfumeryjne nie są ułożone obok wyrobów do upiększania twarzy.Odnosząc się do kwestii podobieństwa samych oznaczeń, skarżący podkreślił na wstępie, iż zgadza się z organem, że przy ocenie podobieństwa znaków towarowych decydujące znaczenie mają zbieżne elementy. Skarżący zgodził się również, że podobieństwo elementów słownych ma z reguły decydujące znaczenie. Odnosząc się do płaszczyzny wizualnej porównywanych znaków towarowych, skarżący stwierdził, iż – wbrew stanowisku organu – znaki te rzeczywiście mają sześć tych samych liter, jednak nie są one ułożone w jednym ciągu, co ma – według strony – istotne znaczenie. Skarżący wskazał, że w porównywanych znakach towarowych zbieżne wizualnie są początki "CAL", natomiast końcówki "PSO" i "PSON" są już odmienne. Zdaniem skarżącego, aby ocenić, które elementy w porównywanych znakach towarowych dominują, są zbieżne czy różnicujące, konieczne jest wyszczególnienie elementów wspólnych i różniących. Według skarżącego brak jest podstaw do stwierdzenia, że zawsze należy skupić się na elementach wspólnych w sytuacji, gdy elementy różnicujące znaki towarowe występują w zdecydowanej większości i są dominujące. Skarżący stwierdził, że w przypadku znaków CALYPSO i CALIPSON, różnica dotyczy aż dwóch liter. Według strony organ podkreśla w porównywanych znakach towarowych zbieżny początek i zbieżną końcówkę, niesłusznie bagatelizując ostatnią literę "N", która – zdaniem skarżącego – zdecydowanie zmienia wizualność omawianego spornego znaku towarowego oraz jego wymowę. Wprawdzie, jak zauważył skarżący, zgodnie z orzecznictwem w znakach towarowych lepiej postrzegane przez odbiorców są elementy początkowe, jednakże nie jest to regułą. Niekiedy to właśnie końcowy element znaku decyduje o jego postrzeganiu i może skutecznie zaistnieć w świadomości odbiorców. Zdaniem skarżącego w niniejszej sprawie elementami dominującymi, wbrew stanowisku Urzędu Patentowego RP – są elementy różnicujące, a nie wspólne. Wobec tego, na podstawie w/w wizualnego porównania znaków towarowych, należy stwierdzić, że nie są one na tyle podobne, przy zdecydowanej ich różnicy, aby wprowadzić klientów w błąd co do pochodzenia towarów. Skarżący uznał, że porównywane znaki towarowe różnią się także pod względem fonetycznym tym, że są wymawiane tak, jak się je pisze, tzn. "calypso" i "calipson", a nie "calipso", jak błędnie stwierdził w zaskarżonej decyzji organ. Według skarżącego w przypadku spornego znaku CALIPSON ostatnia litera "N" kładzie akcent, zarówno na wizualne, jak i fonetyczne postrzeganie tego znaku. Zdaniem strony wymienione wyżej różnice powodują zatem zróżnicowaną, a nie podobną wymowę porównywanych znaków towarowych. Według skarżącego porównywane znaki towarowe, obok różnic wizualnych, różnią się również pod względem fonetycznym. Jeżeli chodzi o podobieństwo znaczeniowe, to w tym zakresie skarżący zauważył, że decyzja organu uznaje, tak jak skarżący, że porównywane znaki towarowe są niepodobne w sferze znaczeniowej. W świetle powyższego skarżący uznał, że z uwagi na konieczności całościowego oceniania znaków towarowych, porównywane znaki nie są podobne do siebie w stopniu umożliwiającym wprowadzanie odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów z klasy 03.Ustosunkowując się do kwestii możliwości(ryzyka) wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów, obejmującej w szczególności ryzyko skojarzenia kwestionowanego znaku ze znakiem wcześniejszym, na który została udzielona ochrona, skarżący stwierdził, że biorąc pod uwagę zasadnicze różnice wizualne pomiędzy porównywanymi znakami towarowymi, a także fonetyczne i znaczeniowe, a także z uwagi na brak występowania w obrocie w Polsce towarów z klasy nr 03 oznaczanych znakiem towarowym CALYPSO, należy stwierdzić, że nie ma możliwości wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów. Ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów jest bowiem wypadkową podobieństwa towarów i podobieństwa oznaczeń, a przeciwstawione znaki, zdaniem skarżącego, nie są podobne w stopniu stwarzającym takie ryzyko. Ponadto skarżący stwierdził, że towary, dla których oznaczania przewidziane są oba znaki, należą do grupy towarów, co do których odbiorcy (najczęściej kobiety) przywiązują ogromną uwagę, jako konsument dobrze zorientowani, uważni i dobrze poinformowani.Skarżący w uzasadnieniu skargi dodatkowo poinformował, że znak towarowy CALYPSO nr […] firmy F. z siedzibą w P. (Francja) został zgłoszony dnia […] kwietnia 2000 r. W dniu […] marca 2001 r. firma L. z Wielkiej Brytanii zgłosiła natomiast w O. słowny znak towarowy nr […] pn. CALYPSO dla wyrobów perfumeryjnych w klasie nr 3 i uzyskała na niego ochronę. Skarżący wskazał, że pomimo, iż oba znaki towarowe mają identyczną słowną nazwę, to Urząd Patentowy RP, na etapie udzielania ochrony na późniejszy znak towarowy nr […] – nie wniósł zastrzeżeń, wobec czego jego ochrona jako znaku wspólnotowego obowiązuje również w Polsce. Skarżący podkreślił, że także firma F. nie wniosła zastrzeżeń o braku zdolności ochronnej tego późniejszego znaku, ani nie wystąpiła o jego unieważnienie, chociaż nazwy tych znaków są identyczne, a znak firmy z Wielkiej Brytanii służy do oznaczania wyrobów z klasy nr 03, tj. wyrobów perfumeryjnych.Ponadto skarżący zarzucił, iż organ w zaskarżonej decyzji z dnia […] września 2009 r. nie wziął pod uwagę braku stosowania w Polsce znaku towarowego słowno-graficznego CALYPSO, co stanowi jawny dowód nierównego traktowania przedsiębiorcy polskiego wobec zagranicznego. Skarżący wskazał, że Urząd Patentowy RP nie odniósł się do zarzutu, iż towary opatrzone znakiem towarowym "calypso" nie występują w obrocie na terytorium Polski. Organ, unieważniając decyzję o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy CALIPSON, nie wyjaśnił dlaczego używanie tego znaku ma wprowadzać klientów w błąd, jeżeli na rynku polskim nie ma towarów oznaczanych znakiem towarowym "calypso". Zdaniem strony skarżącej, skoro na rynku polskim nie ma towarów oznaczonych znakiem towarowym "CALYPSO", to oczywistym jest, że nie można mówić o ewentualnym wprowadzaniu klientów w błąd co do pochodzenia towarów.W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji.Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1270 ze zm. – dalej także p.p.s.a.).W ocenie Sądu, analizując pod tym kątem skargę M. A., należy przyjąć, iż nie zasługuje ona na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego RP z dnia […] września 2009 r. – nie narusza zarówno przepisów prawa materialnego, w tym przede wszystkim art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej, jak również przepisów postępowania administracyjnego, w tym w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a. oraz art. 107 § 1 i 3 k.p.a., w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.W skardze zostały podniesione dwojakiego rodzaju zarzuty. Po pierwsze: naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy – Prawo własności przemysłowej, po drugie: naruszenie przepisów postępowania tj. art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy.Przechodząc do oceny zarzutów skargi w pierwszej kolejności rozważenia wymagały zarzuty natury procesowej, albowiem dopiero po stwierdzeniu ich braku, tj. w prawidłowo ustalonym stanie faktycznym sprawy, można podnosić naruszenie przepisów prawa materialnego.Zdaniem skarżącego przedsiębiorcy, organ uchybił przepisom art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a., albowiem oparł sporną decyzję na błędnie ustalonym i ocenionym stanie faktycznym, przy jednoczesnym pominięciu istotnych dla sprawy okoliczności, a w konsekwencji niedostatecznie uzasadnił rozstrzygnięcie. Podnosząc natomiast zarzut naruszenia prawa materialnego strona wskazała, że naruszenie przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. przejawiało się w wadliwym przyjęciu, iż podobieństwo znaków towarowych, których przedmiotowa sprawa dotyczy oraz podobieństwo towarów nimi oznaczonych jest tego rodzaju, że zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia tych towarów.Według Sądu podnoszone wyżej zarzuty nie są trafne, albowiem organ prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy, należycie ocenił zgromadzony materiał dowodowy, dokonał jego pełnej analizy i zasadnie unieważnił prawo ochronne na sporny znak towarowy CALIPSON nr […].W myśl art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy – Prawo własności przemysłowej, mającego zastosowanie w niniejszej sprawie, z uwagi na datę zgłoszenia słownego znaku towarowego CALIPSON nr […], nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.W świetle przytoczonego wyżej art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. niedopuszczalna jest rejestracja znaku towarowego, gdyby w jej wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji z wcześniejszym pierwszeństwem.O tym, czy w konkretnym przypadku mogłoby dojść do kolizji praw z rejestracji rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów. Przy czym, co należy wyraźnie podkreślić, ryzyko skojarzenia ze znakiem wcześniejszym jest kategorią błędu, a nie samodzielną przeszkodą w rejestracji oderwaną od funkcji oznaczenia pochodzenia (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 września 2007 r., sygn. akt II GSK 113/07).Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd zakłada jednoczesne istnienie identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem zgłaszanym, a znakiem wcześniejszym oraz identyczność lub podobieństwo pomiędzy towarami i usługami, dla których dokonuje się zgłoszenia, a tymi, dla których zarejestrowany został wcześniejszy znak towarowy. Przesłanki te powinny być spełnione kumulatywnie (tak m.in. /w:/ wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 12 października 2004 r. w sprawie C-106/03 P, Vedial vs. OHIM, Rec. s. I-9573, pkt 51).Tak więc w braku jednej z przesłanek niezbędnych do zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy – Prawo własności przemysłowej, nie może występować prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd.Innymi słowy, we wszystkich sprawach, w których powstaje problem podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych, jest on wypadkową dwóch – ściśle ze sobą powiązanych – elementów: po pierwsze – podobieństwa oznaczeń, a po drugie – podobieństwa (jednorodzajowości) towarów/usług, dla których znaki są zgłaszane, zarejestrowane lub używane. Oba te czynniki wyznaczają zakres ochrony znaku towarowego (tak m.in. M. Kępiński /w:/ Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, ZNUJ PWOWI zeszyt nr 28 z 1982 r., s. 10).W tej sytuacji, na gruncie rozpatrywanej sprawy, Urząd Patentowy RP zobowiązany był ocenić w toku postępowania spornego nie tylko kwestię podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń, ale przede wszystkim rozważyć problem podobieństwa towarów. Ponadto powinien zbadać, czy nie występują inne okoliczności wpływające na zmniejszenie lub też zwiększenie ryzyka konfuzji. Przy czym, przeprowadzając porównanie znaku zgłoszonego ze znakiem przeciwstawionym, w pierwszej kolejności ocenie powinno zostać poddane podobieństwo lub identyczność towarów (usług), do oznaczania których służą te znaki. Dopiero bowiem przesądzenie o jednorodzajowości towarów implikowało konieczność dokonania porównania oznaczeń.Jeśli chodzi o kwestię podobieństwa towarów, należy na wstępie wskazać, iż zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości dla dokonania oceny podobieństwa między danymi towarami lub usługami należy wziąć pod uwagę wszelkie istotne czynniki, które charakteryzują wzajemny stosunek tych towarów lub usług. Do czynników tych należy zaliczyć w szczególności charakter towarów, ich przeznaczenie, sposób ich użycia, jak również to, czy konkurują one ze sobą, czy też się uzupełniają (tak m.in. wyrok Trybunału z dnia 29 września 1998 r. w sprawie C-39/97 Canon, Rec. s. I-1237, pkt 23, oraz wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 11 lipca 2007 r. w sprawie T-150/04 Mülhens vs. OHIM – Minoronzoni (TOSCA BLU), Zb.Orz. s. II-2353, pkt 29).Przyjmuje się, że towary lub usługi komplementarne to takie, pomiędzy którymi istnieje ścisły związek polegający na tym, że jedne są nieodzowne lub istotne do użycia drugich, wobec czego konsumenci mogą myśleć, że oba towary zostały wyprodukowane przez to samo przedsiębiorstwo lub – w przypadku usług – że świadczy je ten sam podmiot (vide: wyroki Sądu Pierwszej Instancji z dnia 1 marca 2005 r. w sprawie T-169/03 Sergio Rossi vs. OHIM – Sissi Rossi (SISSI ROSSI), Rec. s. II-685, pkt 60 oraz z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie T-31/04 Eurodrive Services and Distribution vs. OHIM – Gómez Frías (euroMASTER), niepublikowany w Zbiorze, pkt 35).Jeśli chodzi o podobieństwo lub identyczność towarów należy zauważyć, iż jak wynika z akt niniejszej sprawy, sporny znak CALIPSON przeznaczono do oznaczania wyrobów perfumeryjnych w tym: perfumy, wody toaletowe, woda lawendowa, woda kolońska, dezodoranty do użytku osobistego (klasa 3), zaś przeciwstawiony znak CALYPSO nr […]- do sygnowania również towarów w klasie 3, w tym m.in. gąbek i chusteczek toaletowych do nakładania i usuwania makijażu, nasączonych lotionami kosmetycznymi.Zdaniem Sądu Urząd Patentowy RP, rozstrzygając w niniejszej sprawie, prawidłowo przesądził o komplementarności towarów zgłoszonych w klasie 3 dla spornego znaku CALIPSON oraz oznaczenia przeciwstawionego CALYPSO, tak więc zasadnym było rozważanie w niniejszej sprawie podobieństwa omawianych oznaczeń.Według Sądu organ, dokonując oceny podobieństwa między towarami, wziął pod uwagę wszelkie istotne czynniki, które charakteryzują wzajemny stosunek tych towarów, w tym w szczególności ocenił ich charakter, przeznaczenie, sposób ich użycia, jak również to, czy konkurują one ze sobą, czy też się uzupełniają.Urząd Patentowy RP zasadnie przyjął, że zarówno wyroby perfumeryjne, w tym perfumy, wody toaletowe, woda lawendowa, woda kolońska, dezodoranty do użytku osobistego, jak też płatki, gąbki i chusteczki toaletowe do nakładania i usuwania makijażu, nasączone lotionami kosmetycznymi należy zaliczyć do kategorii wyrobów kosmetycznych. Organ słusznie przyjął, że ich odbiorcami mogą być przedstawiciele wszystkich grup wiekowych, przede wszystkim jednak kobiety.Niewątpliwie analizowane towary są oferowane zarówno w małych sklepach wyspecjalizowanych, takich jak drogerie i perfumerie, a także w sklepach wielkopowierzchniowych. Ponadto porównywane towary są używane zazwyczaj codziennie w trakcie toalety porannej lub wieczornej. Identyczność dotyczy zatem charakteru i przeznaczenia towarów, a także kręgu odbiorców, miejsc sprzedaży i czasu użytkowania.Dodatkowo przyjąć należy – zdaniem Sądu – że organ zasadnie wskazał, że przedmiotowe towary wzajemnie się uzupełniają. W ocenie Sądu fakt, że wskazane w wykazie uprawnionego towary nie są przeznaczone do makijażu, tak jak produkty oznaczone przeciwstawionym znakiem, nie oznacza, że nie można stwierdzić ich komplementarności, skoro niewątpliwie pomiędzy tymi towarami istnieje ścisły związek.Ponadto należy wskazać, iż o podobieństwie towarów (usług) decyduje również to, czy nabywcy mogą sądzić, że towary (usługi) świadczone są przez to samo przedsiębiorstwo. Jednym z istotnych kryteriów określania przynależności towarów (usług) do jednego rodzaju są również warunki zbywania towarów (świadczenia usług). Niewątpliwie towary, do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki towarowe, adresowane są do tych samych nabywców i zaspokajają te same potrzeby potencjalnych konsumentów.Niewątpliwie sporny znak towarowy CALIPSON służy do sygnowania tego samego rodzaju towarów, co przeciwstawiony znak towarowy CALYPSO.Dokonując kontroli prawidłowości decyzji w zakresie dokonanej przez organ oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń należy wskazać, iż niewątpliwie w świetle art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. jej przedmiotem jest określony znak jako integralna całość, co jest uzasadnione percepcją przeciętnego konsumenta, który zwykle postrzega znak towarowy jako całość i nie bada jego różnych elementów. Przy czym powyższe założenie nie oznacza zakazu dokonywania oceny poszczególnych elementów tego znaku.W orzecznictwie wspólnotowym podkreśla się, że w toku oceny podobieństwa szczególne znaczenie mają te ich elementy, które są jednocześnie odróżniające i dominujące. Zakodowany w pamięci przeciętnego konsumenta całościowy obraz znaku jest bowiem niedoskonały i stanowi odbicie tych elementów znaku, które zostały przez niego zapamiętane. Łatwiej zapamiętywane przez konsumentów – często nieświadomie – są właśnie elementy dominujące i odróżniające znaku (tak również: J. Dudzik, M. Mazurek /w:/ Własność przemysłowa, orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich, Sądu Pierwszej Instancji i Urzędu Harmonizacji Rynku Wewnętrznego z komentarzami, pod red. R. Skubisza, Warszawa 2008, s. 538 i cyt. tam wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 1 marca 2005 r., w sprawie T-185/03 Fusco vs. Urząd w Alicante, Zb. Orz. 2005, s. II-715, pkt 46).Niewątpliwie podobieństwo znaków ocenia się – co do zasady – według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic, albowiem różnice nie wykluczają podobieństwa znaków. Ryzyko pomyłki jest mało prawdopodobne, gdy różnice są dominujące, a zatem podobieństwo w rozumieniu ustawy nie zachodzi. Natomiast, gdy dominują cechy wspólne, to choć różnice istnieją, kupujący może być wprowadzony w błąd.Zdaniem Sądu należy zauważyć, iż w doktrynie podkreśla się, że decydujące znaczenie mają zbieżne elementy obu oznaczeń. Jest to usprawiedliwione z psychologicznego punktu widzenia, gdyż nabywca zachowuje w pamięci jedynie ogólny zarys oznaczenia, którego poszukuje. Kieruje się więc przy wyborze jedynie pewnymi przewodnimi elementami oznaczenia, z pominięciem odrębnych rozbieżności (tak m.in. J. Piotrowska /w:/ Renomowane znaki towarowe i ich ochrona, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2001, s. 128 i powołana tam publikacja: M. Kępińskiego, Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, Zeszyty Naukowe UJ PWOWI 28/1982, s. 11).Oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń dokonuje się przy uwzględnieniu ogólnego wrażenia, jakie wywierają one na odbiorcy. Konfrontowane znaki porównuje się przy tym w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, biorąc pod uwagę siłę ich oddziaływania.Podobieństwo wizualne wynika w pierwszym rzędzie z użycia tych samych liter do budowy porównywanych oznaczeń.Urząd Patentowy RP, dokonując oceny przeciwstawionych znaków w płaszczyźnie wizualnej, zasadnie stwierdził, że w znakach: "CALYPSO" i "CALIPSON" wszystkie litery pokrywają się, za wyjątkiem litery "Y" zastąpionej literą "I", które znajdują się na miejscu czwartym, oraz dodanej na końcu w drugim wyrazie litery "N". W tej sytuacji organ właściwie przyjął, że porównywane znaki towarowe, oceniane w całości, z uwagi na występowanie sześciu tych samych liter w identycznej kolejności, dają podstawę do stwierdzenia wizualnego podobieństwa.Z kolei dokonując oceny podobieństwa fonetycznego, można przyjąć, iż przeciętny nabywca rozpoznaje znak słowny, zwłaszcza, jeżeli nie jest to słowo pochodzące z języka polskiego, po pierwszym fragmencie słowa, nie wdając się w zawiłości wymowy słów pochodzenia obcego. Warto ponadto zauważyć, iż przy ocenie oznaczeń słownych w warstwie fonetycznej większą wagę przywiązuje się do pierwszych liter i sylab, zdecydowanie mniejszą rolę przyznaje się natomiast zakończeniom słów. Jest to wynikiem konstatacji, że z reguły odbiorca zwraca mniejszą uwagę na końcowe fragmenty słowa (vide: R. Skubisz /w:/ Prawo znaków towarowych. Komentarz, Wydawnictwo Prawnicze sp. z o.o., Warszawa 1997, 92).Organ prawidłowo – zdaniem Sądu – uznał, że obecność litery "N" na końcu wyrazu "CALIPSON" nie ma istotnego wpływu na jego brzmienie, ponieważ wymowa przedmiotowej litery ma charakter zanikający. Zdaniem Sądu można założyć, jak słusznie zauważył organ, iż odbiorca usłyszy odpowiednio "calypso" oraz "calipso".Jeśli chodzi o płaszczyznę znaczeniową, została ona również prawidłowo oceniona przez organ jako fantazyjna, co nie budziło zastrzeżeń strony skarżącej.W konsekwencji trzeba uznać, że mimo braku stwierdzenia podobieństwa w sferze znaczeniowej, podobieństwo porównywanych znaków w płaszczyznach wizualnej i fonetycznej stanowi wystarczającą podstawę do ustalenia podobieństwa porównywanych znaków towarowych.Należy także zauważyć, iż w znakach słowno-graficznych większą siłę oddziaływania mają elementy słowne znaku i to one przede wszystkim pozostają w pamięci przeciętnego odbiorcy.Również z orzecznictwa wspólnotowego wynika ogólna zasada, że słowne elementy znaku towarowego mają większe znaczenie przy jego całościowej percepcji, ponieważ odbiorcy mają tendencję do łatwiejszego przyjmowania i zapamiętywania znaku poprzez elementy. Konsumenci nie są skłonni do analizy znaku i będą odnosili się do tego znaku przez nawiązanie do jego elementu słownego (vide: J. Dudzik, M. Mazurek /w:/ Własność przemysłowa …, pod red. R. Skubisza, Warszawa 2008, s. 543; tak również: J. Piotrowska /w:/ Renomowane znaki towarowe i ich ochrona, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2001, s. 139).W przedmiotowej sprawie warstwa słowna stanowi cechę silną przeciwstawionego znaku, a więc wszelkie motywy graficzne (zielony listek z białą obwódką nad literą Y, czy też niebieskie tło ze złotą obwódką), na które zwracał uwagę skarżący, nie mają istotnego znaczenia przy dokonywaniu oceny podobieństwa porównywanych znaków.Przy dokonywaniu oceny podobieństwa znaków z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy (dobrze poinformowanego, rozsądnego i ostrożnego), należy uwzględniać przede wszystkim to, że taka osoba rzadko ma możliwość bezpośredniego porównania znaków i generalnie zachowuje w pamięci jedynie ich niedoskonały obraz.Zdaniem Sądu, Urząd Patentowy RP wyjaśnił w sposób dostateczny na tle rozpatrywanego przypadku, dlaczego w zestawieniu znaku spornego i przeciwstawionego oznaczenia słowno-graficznego uznał element słowny za dominujący, jednocześnie zupełnie marginalizując płaszczyznę wizualną przeciwstawionego znaku.W ocenie Sądu, wspólnym elementem dominującym w zgłoszonym znaku i przeciwstawionym znaku z elementami graficznymi jest więc w istocie element słowny, który zapamięta i odtworzy przeciętny konsument. Okoliczność ta powoduje w konsekwencji, że istnieje możliwość skojarzenia (w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.) spornego znaku towarowego z wcześniejszym znakiem zarejestrowanym na rzecz francuskiej firmy F. z siedzibą w P..Zdaniem Sądu, organ dokonał prawidłowej oceny podobieństwa w aspekcie elementów słownych znaku zgłoszonego oraz przeciwstawionego znaku słowno-graficznego.Sąd ma na względzie fakt, iż przy ocenie podobieństwa konfuzyjnego organ nie powinien ograniczać się do uwzględnienia wyłącznie jednego ze składników znaku złożonego i porównania z innym znakiem. Wręcz przeciwnie, takie porównanie ma przeprowadzić, badając znaki w ich całościowym ujęciu. Takiego całościowego porównania w niniejszej sprawie organ dokonał, a zatem ze swoich obowiązków wywiązał się prawidłowo.W konsekwencji prawidłowo dokonanych ustaleń Urząd Patentowy RP zasadnie – zdaniem Sądu – przyjął, że istnieje ryzyko wprowadzenia przeciętnego odbiorcy w błąd co do źródła pochodzenia towarów sygnowanych spornym znakiem towarowym, a więc, że zachodzi prawdopodobieństwo powstania wśród części odbiorców błędu, polegającego na skojarzeniu między badanymi znakami towarowymi.Organ, dokonując oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, prawidłowo wziął pod uwagę, jako okoliczność wpływającą na zwiększenie ryzyka konfuzji, że wyrażenie CALYPSO, zawarte w znaku z wcześniejszym pierwszeństwem, jest w odniesieniu do przedmiotowych towarów oznaczeniem o charakterze fantazyjnym, a więc posiadającym dużą zdolność odróżniającą. Niewątpliwie tego rodzaju oznaczeniom, kwalifikowanym jako znaki mocne, w orzecznictwie i doktrynie przyznaje się zwiększoną ochronę prawną.Jeśli chodzi o zarzut procesowy skarżącego dotyczący pominięcia przez organ w niniejszej sprawie, iż przeciwstawiony znak CALYPSO nie jest używany w obrocie handlowym na terytorium Polski, należy stwierdzić, jak słusznie podniósł Urząd Patentowy RP w odpowiedzi na skargę, że okoliczność rzeczywistego używania znaku towarowego nie stanowi przesłanki do zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Wprawdzie, zgodnie z ustawą – Prawo własności przemysłowej, prawo ochronne na znak towarowy nie może być unieważnione na tej podstawie, że znak jest podobny do wcześniejszego znaku towarowego, jeżeli ten ostatni nie był używany w rozumieniu art. 169 ust. 1 pkt 1, ust. 4 i 5 (vide: przepis art. 166 ust. 1 p.w.p.), niemniej ustawodawca wyraźnie wskazał, że w przypadku takim zarzut nieużywania znaku towarowego może zostać podniesiony tylko łącznie z wnioskiem o stwierdzenie wygaśnięcia prawa ochronnego i wtedy zarzut ten podlega łącznemu rozpoznaniu wraz z wnioskiem o unieważnienie (art. 166 ust. 2 cyt. ustawy). W niniejszej sprawie skarżący przedsiębiorca nie wystąpił z takim wnioskiem w postępowaniu spornym, a więc organ nie był zobowiązany do dokonania oceny w zakresie tego zarzutu i badania okoliczności występowania w Polsce znaku CALYPSO nr […].Jeśli chodzi o podniesioną przez skarżącego przedsiębiorcę okoliczność dotyczącą zgłoszenia znaku CALYPSO przez brytyjską firmę L. Ltd. i jego rejestracji przez O., należy wskazać, iż zgodność z prawem decyzji organu winna być bowiem oceniana wyłącznie na podstawie właściwych przepisów krajowych oraz obowiązujących Polskę unormowań wspólnotowych, a nie na podstawie wcześniejszej praktyki decyzyjnej Urzędu Patentowego RP, czy też innych europejskich organów patentowych. Ponadto w zakresie, w jakim argument ten należałoby rozumieć jako odnoszący się do naruszenia zasady równego traktowania, z utrwalonego orzecznictwa wynika, że wspomnianą zasadę można stosować wyłącznie przy jednoczesnym poszanowaniu zasady legalności, zgodnie z którą nikt nie może powoływać się z korzyścią dla siebie na niezgodne z prawem działanie na rzecz innej osoby (vide: m.in. wyroki Sądu Pierwszej Instancji: z dnia 27 lutego 2002 r. w sprawie T-106/00 Streamserve vs. OHIM, pkt 67; z dnia 30 listopada 2006 r. w sprawie T-43/05 Camper vs. OHIM – JC (BROTHERS by CAMPER), pkt 93–95).W tej sytuacji należy uznać, iż – wbrew zarzutom strony skarżącej – organ nie naruszył w tym zakresie przepisów prawa, w tym w szczególności art. 8 k.p.a. (zasada zaufania obywateli do organów Państwa). Niewątpliwie z zasady wyrażonej w tym przepisie wynika przede wszystkim wymóg praworządnego i sprawiedliwego prowadzenia postępowania i rozstrzygnięcia sprawy przez organ administracji publicznej, co jest zasadniczą treścią zasady praworządności (art. 6 k.p.a.). Tylko postępowanie odpowiadające takim wymogom i decyzje wydane w wyniku tak ukształtowanego postępowania mogą wzbudzać zaufanie obywateli do organów administracji publicznej nawet wtedy, gdy decyzje administracyjne nie uwzględniają ich żądań. Zdaniem Sądu postępowanie Urzędu Patentowego RP w niniejszej sprawie zasadom takim odpowiada, gdyż organ prowadząc postępowanie, wyjaśnił okoliczności sprawy oraz ustosunkował się do zgłaszanych w toku postępowania twierdzeń i wniosków strony reprezentującej inne interesy. Należy zgodzić się w pełni z twierdzeniem organu, iż sprawy żadnego znaku towarowego nie da się rozpatrywać ogólnie oraz w sposób automatyczny, gdyż jest ona zawsze oceniana w swoich konkretnych uwarunkowaniach i odniesieniach.Ustosunkowując się do zarzutów dotyczących obrazy przepisów postępowania, należy – zdaniem Sądu – stanowczo podkreślić, iż Urząd Patentowy RP, wydając zaskarżoną decyzję administracyjną w sprawie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy CALIPSON, co do zasady uwzględnił wszelkie rygory procedury administracyjnej, określające jego obowiązki w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania, a następnie końcowego rozstrzygnięcia sprawy (vide: art. 256 ust. 1 p.w.p.). Związanie rygorami procedury administracyjnej oznacza, że Urząd Patentowy RP jest obowiązany m.in. do przestrzegania zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa (art. 8 k.p.a.). Zdaniem Sądu organ uwzględniając powyższą zasadę zobowiązany jest dokładnie wyjaśnić okoliczności sprawy, konkretnie ustosunkować się do żądań i twierdzeń strony oraz uwzględnić w decyzji zarówno interes społeczny, jak i słuszny interes strony. Organ administracji jest ponadto obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i ocenić cały materiał dowodowy (art. 7, art.77 § 1 i art. 80 k.p.a.) oraz uzasadnić swoje rozstrzygnięcie według wymagań określonych w przepisie art. 107 § 3 k.p.a.Z tej przyczyny należy stwierdzić, iż w spornej decyzji brak jest jakichkolwiek istotnych uchybień formalnych, które Urząd Patentowy RP poczyniłby w toku postępowania spornego, a które uniemożliwiłyby Sądowi dokonanie prawidłowej oceny zarzutów skargi i wypowiedzenie się co do legalności (zasadności) podjętego rozstrzygnięcia pod względem stricte materialnoprawnym.Wojewódzki Sad Administracyjny w Warszawie uznał, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji spełnia wymogi określone przez art. 107 § 3 k.p.a., gdyż w swej decyzji Urząd Patentowy RP w dostatecznym stopniu, wyraźnie wskazał, dlaczego unieważnił prawo ochronne na znak towarowy słowny CALIPSON nr […].Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie przepisu art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.