Odpowiedź prawnika:
Bezpośrednio do tego problemu odnosi się art. 56 ust 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Stwierdza się w nim, że jeżeli między małżonkami nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia, każdy z małżonków może żądać, ażeby sąd rozwiązał małżeństwo przez rozwód. Trzeba przyznać, że niejednokrotnie sądy mają problem z dobrą interpretacją, zastosowaniem tego artykułu.
Jeżeli chodzi o zupełność rozkładu pożycia to polega ona na tym, że zanikły zasadnicze więzi między małżonkami tj.
1) więź psychiczna (uczuciowa)
2) więź fizyczna
3) więź gospodarcza
Najważniejszy jest brak więzi psychicznej, natomiast z naturalnych przyczyn może zanikać pożycie fizyczne, a brak więzi gospodarczej może być usprawiedliwione okolicznościami życiowymi. Z drugiej jednak strony istnienie więzi gospodarczej np. wspólnego mieszkania jest często sytuacją przymusową przy jednoczesnym zupełnym rozkładzie pozostałych więzi miedzy małżonkami. Na całkowite ustanie więzi psychicznej wskazuje wrogi (nienawistny) stosunek między małżonkami, ale nawet nie manifestowanie w takim stopniu negatywnych nie oznacza, że więź jeszcze istnieje. W takich przypadkach należy rozpatrywać sytuację indywidualnie.
Jeśli chodzi o trwałość rozkładu pożycia to oznacza to, że małżonkowie nie powrócą już do wspólnego pożycia. Ale każda sytuacja jest indywidualna, niepowtarzalna, w związku z tym bada się charakter i stopień rozkładu pożycia. Jest on ważny dla rozstrzygnięcia o winie. Poniżej znajduje się sentencja wyroku sądu apelacyjnego z 1997 r. dotycząca trwałości pożycia:
Choroba małżonka nie tylko nie wywołuje i nie powinna wywoływać trwałego rozkładu pożycia małżeńskiego, lecz nakłada na drugiego małżonka obowiązek użycia wszelkich środków do przywrócenia choremu małżonkowi zdrowia i zdolności do spełnienia obowiązków małżeńskich. Przeciwne tym zasadom postępowanie jest sprzeczne z ogólnie przyjętymi zasadami moralności.
Żródła
A. Olejniczak, Materialnoprawne przesłanki rozwodu, Poznań, 1980, s. 18/19