W jaki sposób uregulować status prawny dziecka, w sytuacji gdy pozostaję w związku małżeńskim z osobą, która nie jest jego ojcem?


Od 9 lat pozostaję w separacji z mężem, z uwagi na całkowity rozkład naszego pożycia małżeńskiego. Od dwóch lat jestem w nieformalnym związku z innym mężczyzną. W chwili obecnej jestem w szóstym miesiącu wyczekiwanej ciąży. Niepokoi mnie jednak status prawny dziecka. Chciałabym bowiem , aby jego ojciec naturalny stał się ojcem prawnym.

Odpowiedź prawnika:

Dla określenia ojcostwa dziecka kodeks rodzinny i opiekuńczy rozróżnia dwie sytuacje. Pierwsza dotyczy dziecka małżeńskiego, a szerzej sytuacji kiedy dziecko rodzi się w momencie , kiedy matka pozostaje w związku małżeńskim. Druga sytuacja określa ojcostwo dziecka na wypadek urodzenia się dziecka pozamałżeńskiego, a szerzej sytuacji kiedy matka dziecka rodząc je nie pozostaje w żadnym związku małżeńskim. W Pani sytuacji zastosowanie znajduje ta pierwsza sytuacja określona w art. 62.1. k.r. i o. Z tego przepisu wynika domniemanie, iż jeżeli dziecko urodziło się w czasie trwania związku małżeńskiego, a nawet 300 dni po jego ustaniu jego ojcem jest mąż matki.
Dwie drogi są możliwe, aby osiągnąć to, by ojciec naturalny stał się ojcem prawnym dziecka. Będą to rozwód, albo zaprzeczenie ojcostwa w procesie.
W pierwszej sytuacji, jeżeli uzyska Pani rozwód przed momentem urodzenia się dziecka, a następnie zawrze Pani nowy związek małżeński z ojcem dziecka również przed jego urodzeniem się wspomniane domniemanie będzie dotyczyło już ojca naturalnego, czyli męża z chwili porodu. Ów bowiem okres 300 dni po ustaniu małżeństwa, który obejmuje jeszcze ojcostwo byłego małżonka nie znajduje zastosowania w przypadku zawarcia nowego związku małżeńskiego. Takie rozwiązanie będzie korzystne z punktu widzenia przyszłości, pozwoli bowiem na to, aby w przypadku kolejnych dzieci zrodzonych w tym nowym związku uniknąć tej trudnej, obecnej sytuacji.
Trzeba bowiem dodać, iż nawet w przypadku uznania ojcostwa ojca naturalnego samo pozostawanie w związku nieformalnym jest ułomne z punktu widzenia wykonywania władzy rodzicielskiej przez niego. Może mu bowiem nie przysługiwać pełnia środków w stosunku do dziecka, ale tylko niektóre atrybuty władzy rodzicielskiej (art.107.1. k.r. i o.). Wadą tego rozwiązania jest przede wszystkim to, iż czas pozostały do urodzenia się dziecka jest bardzo krótki, ponadto myślę, że również Pani obecny stan nie jest właściwy do trudnej przecież i zapewne stresującej sprawy rozwodowej.
Jest również i druga droga. Prowadzi ona przez proces zaprzeczenia ojcostwa Pani małżonka, a następnie ustalenia ojcostwa ojca naturalnego. Zaprzeczenie nie powinno być trudne, wystarczy bowiem wykazać niemożność ojcostwa męża ze względu na długotrwałą separację faktyczną. Zaprzeczenie jest jednocześnie warunkiem do tego , aby nastąpiło uznanie dziecka przez jego ojca. Uznanie jest aktem dobrowolnym, stąd też nie wymaga przeprowadzania postępowania dowodowego, wystarczy złożenie przed sądem opiekuńczym oświadczenia ojca o uznaniu dziecka za zgodą matki dziecka. Może to być dokonane przed jakimkolwiek sądem opiekuńczym lub kierownikiem urzędu stanu cywilnego. Z momentem uznania ojciec naturalny staje się ojcem prawnym dziecka z wszelkimi konsekwencjami, łącznie z tym skutkiem, iż dziecko uznane będzie od tej pory nosiło nazwisko swojego ojca.
Powództwo o zaprzeczenie ojcostwa może Pani wytoczyć w terminie zawitym 6 miesięcy po urodzeniu się dziecka (po upływie tego terminu traci Pani takie prawo). Powództwo powinno zostać wytoczone przeciwko mężowi i dziecku łącznie. Wytacza się je przed sądem rejonowym właściwym ze względu na miejsce zamieszkania męża , a jeśli nie da się ustalić tej właściwości, ze względu na miejsce jego pobytu. Orzeczenie o zaprzeczeniu rodzi skutek ex tunc, czyli działa z mocą wsteczną. Prawomocne orzeczenie sądu stanowi podstawę do dokonania w akcie urodzenia dziecka wzmianki dodatkowej stwierdzającej, iż mąż matki nie jest ojcem dziecka.