Odpowiedzialność za psa a obrona


Wieczorem w godzinach 22 szłam z psem na spacer poczym zostałam
zaczepiona przez pijanego mężczyznę który doczepił się do mnie
gdyż pies jest duży i nie ma kagańca, ale nic mu nie
robił. Pijany pan szedł z koleżanką i też miała psa i był w
kagańcu. Poczym właśnie pijany podszedł do mnie zaczoł mnie
wyzywać i mi grozić nic mi nie zrobił , ale mam pytanie gdyby
mój pies ugryzł go w mojej obronie czy ponosiła bym karę za to
ze go ugryzł i był bez kagańca? czy tez nie poniosła bym winy
gdyż pies mój mnie bronił a napastnik pijany??

Odpowiedź prawnika:

Gdyby pies ugryzł pijanego mężczyznę, to właściciel psa mógłby odpowiadać na podstawie prawa cywilnego, nie zaś karnego. Nie może więc być mowy o odpowiedzialności karnej za zachowanie się psa. W opisanej w kazusie, hipotetycznej sytuacji, mężczyzna mógłby wytoczyć powództwo cywilne o odszkodowanie pieniężne za straty, które ugryzienie psa mogłoby spowodować (np. za zniszczone ubranie), oraz np. o zwrot kosztów leczenia, gdyby takowe miało miejsce, jak i o odszkodowanie za poniesione straty moralne. Sąd mógłby więc co najwyżej zasądzić określoną sumę pieniędzy na rzecz powoda, lecz nie doszłoby do określenia jakiejkolwiek kary. Sąd cywilny nie może bowiem orzekać kar przewidzianych w Kodeksie karnym. Sama sytuacja ponadto nie stanowiłaby przestępstwa, a jedynie delikt, czyli czyn niedozwolony, regulowany w prawie cywilnym, nie karnym. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że ugryzienie psa byłoby sprowokowane zachowaniem się mężczyzny, sąd najprawdopodobniej orzekłby przyczynienie się powoda do szkody, którą sam poniósł w takim stopniu, że orzeczenie jakiegokolwiek odszkodowania nie miałoby miejsca.