Odpowiedź prawnika:
Stosownie do art. 133 kro, rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania. Zgodnie zaś z art. 135 § 1, zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Sąd nie jest związany wysokością alimentów jaka żąda matka dziecka, dlatego też gdy otrzyma Pan pozew o alimenty powinien Pan złożyć odpowiedz na pozew i zawrzeć tam swoje stanowisko, tzn. dlaczego np. niektóre z wydatków, które wskazała powódka nie są niezbędne lub ich kwota zawyżona. Na razie bowiem koszty będą według mnie mniejsze niż później jak dziecko będzie starsze, gdyż obecnie będą to koszty wyżywienia, mieszkania, odzieży, higieny osobistej, leczenia w razie choroby, gdy dla porównanie w przyszłości dojdą koszty kształcenia, rozrywek intelektualnych. Istotne jest też to, czy dziecko jest zdrowe , czy też wymaga specjalistycznej opieki, zwiększonych wydatków na leki itp. Ponadto w odpowiedzi na pozew proszę też wskazać, jakie koszty utrzymania Pan ponosi (tzn. na co Pan wydaje pensje i ile Panu zostaje po dokonaniu stałych opłat). Według orzecznictwa jednak koszty typu spłata kredytu itp. nie mogą powodować ograniczenia należnych dziecku środków utrzymania i wychowania. Reasumując w swojej odpowiedzi na pozew, jeżeli powódka (matka dziecka) wnosi o zasiedzenie np. kwoty 700,00zł może Pan wnosić o oddalenie pozwu ponad kwotę …… (i tu podać kwotę, którą uważa Pan , że powinien Pan płacić). Sąd wydając orzeczenie zasądzające alimenty musi zachować rozsądną równowagę pomiędzy zaspokajaniem potrzeb uprawnionego a poziomem życia zobowiązanego. Uwzględnienie roszczenia dziecka nie może doprowadzić do niedostatku Pana. Może się Pan powoływać na zasadę, iż uprawniony ma prawo do równej stopy życiowej z zobowiązanym, a nie lepszej. Sąd będzie też namawiał na rozprawie do zawarcia ugody może Pan wówczas zaproponować kwotę, którą uważa Pan, że jest Pan w stanie ponieść. Ponadto musi być Pan przygotowany również na to, iż jeśli nie będzie Pan wychowywać dziecka, sąd weźmie to z pewnością pod uwagę to, że to na matce ciąży wychowanie dziecka i jej osobiste starania w tym zakresie, co też z pewnością ma znaczenie. Przemawia to za zwiększeniem obowiązku alimentacyjnego Pana, oczywiście jednak w granicach jego możliwości zarobkowych (majątkowych). Fakt, że matka dziecka ma dochody i posiada mieszkanie (czyli nie płaci dodatkowych pieniędzy za jego wynajem), nie zmniejsza obowiązku alimentacyjnego po Pana stronie, bo na obojgu rodzicach ciąży obowiązek alimentacyjny.
Tak więc reasumując jeżeli chodzi o część Pana zarobków, jaka będzie zasądzona to indywidualna sprawa i należy wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności. A więc Pana potrzeby, możliwości i potrzeby dziecka. Sąd musi wyważyć te kwestie. Zawsze jednak może Pan oponować przeciwko kwocie jaką wskazała matka dziecka, podając swoje argumenty. I to zarówno w toku I instancji (przed wydaniem wyroku), jak też może Pan odwołać się od wyroku, z którym nie będzie się Pan zgadzał do sądu II instancji (tu z pewnością Sądu Okręgowego). Na marginesie można podać, iż świadczenie alimentacyjne może być w wyroku oznaczone kwotowo, bądź też w określonej ułamkowo wysokości dochodu (co jest raczej rzadszym przypadkiem i oczywiście będzie to ułamek kwoty wynagrodzenia netto). W Pana sytuacji lepsze jest oznaczenie kwotowe, gdyż nawet jeżeli wzrośnie Panu pensja alimenty nie wzrosną automatycznie, lecz dopiero wtedy, gdy matka dziecka zażąda sądowego podwyższenia alimentów.