Ze względu na nadciśnienie tętnicze, utajoną cukrzycę i otyłość – przebywam od 1988 r. na stałej rencie (III grupa inwalidzka) z najniższym w Polsce świadczeniem (lipiec 2002 = 375,15 zł). Od 1997 prowadzę w domu maleńką (jednoosobowa) firmę, z której mam znikome (jeżeli w ogóle) dochody, gdyż wciąż muszę modernizować sprzęt(!) Jestem matką samotnie wychowującą uczącego się syna (aktualnie UAM). Nie opłacałam składki za ubezpieczenie zdrowotne, gdyż odwoływałam się do poprzedniego Rządu i otrzymałam pismo od posła przewodniczącego St. Grzonkowskiego, że nie popełniam przestępstwa nie opłacając tejże składki. Teraz ZUS – pomimo moich ciągłych odwołań nakazał mi spłacić zaległości – toteż zgodnie z prawem odwołuję się do Sądu i… pomimo, iż nie otrzymałam jeszcze żadnej informacji z Sądu w sprawie mojego odwołania – ZUS przysłał mi w piątek informację (dokumenty z dokładnym wyszczególnieniem) o egzekucji i zajęciu mojej renty. …………..
Odpowiedź prawnika:
Najprawdopodobniej otrzymała Pani z ZUS decyzję określającą wysokość Pani zobowiązania z tytułu niezapłaconych składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Od takiej decyzji przysługuje odwołanie do Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w ciągu 30 dni od otrzymania decyzji. Odwołanie składa się za pośrednictwem ZUS, który wydał taką decyzję. Odwołanie Pani złożyła, ZUS nie przychylił się do Pani odwołania i przekazał spraw do sądu. W takiej zatem sytuacji ZUS nie miał prawa podejmowania żadnych czynności egzekucyjnych do czasu uprawomocnienia się wyroku sądu I instancji.
Należy obecnie zwrócić się do ZUS o umorzenie postępowania egzekucyjnego.
Najprawdopodobniej wyrok sądu I instancji będzie dla Pani niekorzystny i ZUS będzie miał wówczas prawo potrącania z Pani renty kwot do wysokości 25% świadczenia. Zgodnie bowiem z art. 16 ust. 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 1998 r. Nr 137, późn. 887 ze zm.) składki na ubezpieczenia emerytalne, rentowe, chorobowe i wypadkowe osób prowadzących pozarolniczą działalność, finansują w całości, z własnych środków, sami ubezpieczeni. Są oni zobowiązani co miesiąc przekazywać je do ZUS. W przypadku zaś nie opłacania składek w terminach, ZUS nalicza odsetki na podstawie art. 23 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. Nr 137, poz. 887 ze zm.) w związku z art. 56 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (Dz. U. Nr 137, poz. 926 ze zm.). Im dłużej Pani zwleka z płatnością składek, tym większe narasta Pani zadłużenie z powodu naliczania odsetek.
Nadto w razie nieopłacenia składek lub opłacenia ich w zaniżonej wysokości, ZUS może wymierzyć płatnikowi składek dodatkową opłatę do wysokości 100% nie opłaconych składek. Oprócz tego może być przeciwko Pani skierowany wniosek o ukaranie do Sądu Grodzkiego, gdyż na mocy art. 98 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych ten kto nie dopełnia obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne w przewidzianym przepisami terminie, podlega karze grzywny do 5.000 złotych.
Warto zauważyć, iż należności z tytułu składek ulegają przedawnieniu po upływie 5 lat, a w przypadku przerwania biegu przedawnienia, po upływie 10 lat licząc od dnia, w którym stały się wymagalne.