Wspólnota majątkowa a długi małżonka.


Mój mąż bez mojej wiedzy narobił olbrzymich długów w trakcie trwania naszego małżeństwa. Kiedy jego sprawki wyszły na jaw, podpisaliśmy intercyzę. Próbowałam dowiedzieć się jaka jest moja sytuacja, zarówno w tej chwili (trwające małżeństwo + intercyza już po zawarciu zobowiązań) jak i w przyszłości (po rozwodzie)i uzyskałam zupełnie sprzeczne informacje – jedni prawnicy twierdzą, że będę musiała spłacać długi mojego męża nawet po rozwodzie inni, że niczego nie muszę płacić, bo skoro nie wyrażałam zgody zobowiązania odnoszą się do majątku osobistego mojego męża.

Odpowiedź prawnika:

Zgodnie z art. 36 §2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego do czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu majątkiem wspólnym małżonków potrzebna jest zgoda obu małżonków. W przeciwnym razie umowa taka jest nieważna, przynajmniej w opisanej w kazusie sytuacji. Zakres zwykłego zarządu obejmuje czynności zmierzające do utrzymania rzeczy w stanie nie pogorszonym, toteż zaciąganie kredytów bądź pożyczek znacznie ten zakres przekracza. Nieważność umowy powoduje, że umowę kredytu poczytuje się jako zawartą między kredytodawcą a tylko jednym z małżonków.
Intercyza, zgodnie z art. 51 kro, wprowadza między małżonkami rozdzielność majątkową. Może być zawarta również po zawarciu małżeństwa, pod wymogiem formy aktu notarialnego. W takim przypadku każdy z małżonków zachowuje majątek nabyty przed zawarciem umowy, jak i ten nabyty później. Sformułowanie „zachowuje majątek” ma odniesienie nie tylko do aktywów, ale również pasywów każdego z małżonków. O ile więc wcześniej powstałe długi były dziełem jednego małżonka, to i teraz tylko ten małżonek będzie za nie odpowiadał – ze swojego majątku, gdyż wspólność została wyłączona umownie, co wynika z treści pytania. Rozwód niewiele już tu zmieni, gdyż wcześniejsze, umowne wyłączenie wspólności ustawowej nie spowoduje już żadnej zmiany w stosunkach majątkowych przy orzekaniu ustania małżeństwa.