Brat mieszka z żoną od siedmiu lat w mieszkaniu , gdzie zameldowana jest jego żona, on zaś tylko tymczasowo. Żona jego chce wnieść pozew o rozwód i najprawdopodobniej będzie chciała go z mieszkania wydalić. Gdy się poznali mieszkanie było zadłużone, on zaś cały dług spłacił (już po ślubie). Jedynym dowodem na to są dokumenty świadczące o tym , iż odkąd mieszkają razem świadczenia są uregulowane. Brat również zrobił generalny remont mieszkania na co są rachunki.
Czy brat ma jakiekolwiek prawa do mieszkania ? Czy brat ma prawo starać się choćby o podział mieszkania ? Czy jego żona może go wydalić na bruk, czy tez musi zapewnić mu lokum ?
Odpowiedź prawnika:
W opisanej przez Panią sytuacji bratu nie przysługuje żadne prawo do lokalu wówczas, gdy posiadanie lokalu jest oparte na silniejszej przesłance niż umowa najmu. W takiej bowiem sytuacji gdy wspomniany lokal jest to odrębną własnością, własnościowym spółdzielczym prawem do lokalu, czy też lokatorskim spółdzielczym prawem do lokalu, a jednocześnie lokal ten jak Pani pisze należał do małżonki brata jeszcze przed zawarciem związku małżeńskiego, stanowi on składnik jej majątku odrębnego. Jeśli w czasie trwania związku małżeńskiego nie doszło do przeniesienia tego składnika majątku do wspólności majątkowej (na podstawie umowy o rozszerzeniu wspólności) w takiej sytuacji zawarcie związku małżeńskiego nie wprowadziło żadnej zmiany w tej materii. Na prawo do lokalu nie wpływają też nakłady dokonywane przez Pani brata, ani fakt zameldowania. Zameldowanie jest kategorią prawa administracyjnego, określa miejsce pobytu danej osoby, natomiast nie tworzy dla niej żadnego prawa. Jest wręcz odwrotnie, aby się zameldować w danym lokalu trzeba się powołać na podstawę prawną. W sytuacji małżonków wystarczy sam fakt zawarcia małżeństwa.
W tej sytuacji jedynym roszczeniem, które może zostać uwzględnione jest żądanie zwrotu tych nakładów, które zostały poniesione przez Pani brata w związku ze spłatą długu, oraz w związku z przeprowadzonym generalnym remontem.
W tym zakresie możemy rozważać dwie sytuacje. Pierwsza jest wówczas kiedy wspomniane nakłady zostały poczynione z majątku odrębnego Pani brata na majątek odrębny jego żony. Druga jest wtedy gdy mamy do czynienia nakładami poczynionymi z majątku wspólnego małżonków na majątek odrębny żony (czyli ów lokal). W tym zakresie istnieje konieczność wytłumaczenia pojęć majątek odrębny i majątek wspólny. Majątkiem odrębnym małżonka jest w uproszczeniu wszystko to co wnosi on do małżeństwa plus dodatkowe elementy majątkowe wyliczone w sposób wyczerpujący w art. 33 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Majątkiem wspólnym jest natomiast majątek dorobku obu małżonków, a więc wszystko to co zostało przez nich nabyte w czasie trwania związku małżeńskiego. Jeśli więc np. Pani brat wykonuje dobrze płatną pracę, z której uzyskane środki już w czasie trwania związku małżeńskiego kierował na remont mieszkania to są to nakłady poczynione z majątku wspólnego małżonków na majątek odrębny jednego z nich.
Stosownie do tego z jakiego majątku kierowane były nakłady na majątek odrębny żony pani bratu będą potencjalnie przysługiwały dwa odrębne roszczenia. Gdy nakłady te pochodziły z majątku odrębnego (czyli np. ze środków zgromadzonych na książeczce oszczędnościowej zgromadzonych jeszcze przed zawarciem małżeństwa) to wówczas podstawy możemy szukać jedynie w przepisach kodeksu cywilnego. Podstawą taką jest umowa darowizny, która polega na bezpłatnym przysporzeniu kosztem swojego majątku. W jej przypadku istnieje możliwość jej odwołania, ale może to nastąpić tylko w przypadku rażącej niewdzięczności obdarowanego. Myślę jednak, iż powołanie się na tą podstawę byłoby trudne z dwóch powodów. Po pierwsze istniałaby trudność w udowodnieniu takiej darowizny, po drugie pojecie rażącej niewdzięczności jest pojęciem bardzo ostrym, trudnym w odniesieniu do skomplikowanej raczej materii rozwodu . Ponadto darowizna jest ze swojej definicji umową nieodpłatną, czyli taką, w której zgadzam się na brak świadczenia wzajemnego. Trudno więc wyprowadzić z niej roszczenie o jakąś część majątku osoby wzbogaconej i brak takiego świadczenia traktować jako niewdzięczność.
W drugiej sytuacji, gdy poczynione nakłady zostały dokonane z majątku wspólnego obu małżonków na majątek odrębny podstawą do żądania ich zwrotu jest art. 45 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który mówi o tym, iż każdy z małżonków powinien zwrócić wydatki i nakłady poczynione z majątku wspólnego na jego majątek odrębny. W paragrafie drugim tego artykułu jest mowa o tym, iż przepisy powyższe stosuje się odpowiednio w wypadku, gdy dług jednego z małżonków został zaspokojony z majątku wspólnego.
W artykule tym znajdujemy konkretne roszczenie, które jest możliwe do zastosowania w danej sytuacji. W przypadku posiadanych rachunków z tytułu przeprowadzonego remontu wystarczy tylko wykazać, iż zostały one wystawione w czasie trwania małżeństwa (oczywiście o ile to nie było zaraz po zawarciu małżeństwa w wymiarze przekraczającym to, co można przyjąć za środki z dorobku małżeńskiego), to zaś powinno rodzić domniemanie, iż pochodziły one z majątku wspólnego, czyli majątku dorobku. Jeśli zaś chodzi o dług, który został spłacony to tutaj istotnym będzie chwila od zawarcia związku małżeńskiego, która wiązała się ze spłaceniem tego długu. Jeśli nastąpiło to zaraz po zawarciu związku małżeńskiego wówczas podstawa ta odpadnie, jeśli po pewnym czasie, np. po roku można wystąpić o zwrot choć części przekazanej na ten cel sumy.
Roszczenie opisane powyżej można podnieść w związku z postępowaniem o podział majątku wspólnego (może to być postępowanie rozwodowe), jak też wcześniej w osobnym procesie. Korzystniejsze jest to pierwsze rozwiązanie. Jego uwzględnienie przez sąd spowoduje to, iż choć cześć poniesionych środków wróci do brata. Nastąpi to albo przez przydzielenie mu składników majątkowych dzielonego majątku w odpowiednio wyższej wartości, albo przez spłatę tych nakładów przez małżonkę. Warto jednak pamiętać o tym, iż nie będzie to zwrot całości, a jedynie tej części, która przysługuje bratu z racji dzielonego po połowie majątku wspólnego.
Inaczej jest natomiast w sytuacji gdy lokal wspomniany przez Panią zajmowany był przez żonę brata na podstawie umowy najmu. Wówczas zastosowanie znajdą przepisy obowiązującej wówczas ustawy o najmie lokali i dodatkach mieszkaniowych (Dz. U. 1998.120.787.), która w art.7 mówi, iż małżonkowie wspólnie zamieszkujący lokal są z mocy prawa najemcami tego lokalu, chociażby umowa najmu została zawarta tylko przez jednego z nich. W takiej sytuacji konieczną przesłanką trwania wspólności prawa najmu jest okoliczność wspólnego zamieszkiwania małżonków. Data powstania stosunku najmu nie odgrywa roli. Stanu tego nie zmienia zmiana przepisów prawnych, albowiem raz nabytych praw nie można odebrać.