Stan faktyczny jest następujący: skradziono torbę pacjenta z gabinetu stomatologicznego w czasie, gdy pacjent był poddawany leczeniu. Torba ta znajdowała się w bezpośrednim w polu widzenia stomatologa. Kradzież została zgłoszona Policji, ale postępowanie umorzono ze względu na niewykrycie sprawcy. Pomimo wystąpienia o wypłatę odszkodowania, jak również poinformowania o dochodzeniu roszczeń na drodze sądowej, właściciel gabinetu stomatologicznego odmówił wypłaty należności.
Odpowiedź prawnika:
W pierwszej kolejności należy rozstrzygnąć, czy strony, tj. pacjenta i stomatologa (lub właściciela gabinetu) łączyła umowa przechowania. Jest to umowa, w której przechowawca zobowiązuję się zachować w stanie nie pogorszonym rzecz ruchomą oddaną mu przez składającego na przechowanie (art. 835 k.c.). Przedmiotem przechowania są tylko oznaczone co do tożsamości rzeczy ruchome. Zawarcie umowy nie wymaga szczególnej formy. Jako umowa realna przechowanie dochodzi do skutku dopiero przez oddanie rzeczy przechowawcy. Umowy przechowania często są zawierane jako towarzyszące innym umowom o świadczenie usług lub innym stosunkom prawnym. O zawarciu takiej umowy decyduje przede wszystkim określony kontekst sytuacyjny, w którym dominującą rolę odgrywa właśnie fakt zawiązania innego, podstawowego stosunku prawnego. Stanowi to przesłankę do stwierdzenia, że złożone zostało tak zwane dorozumiane oświadczenie woli o zawarciu umowy przechowania (art. 60 k.c.). Należy przyjąć, iż istnieje obowiązek zawarcia umowy przechowania, jeżeli jest to konieczne dla wykonania oferowanej usługi. Takim zawarciem umowy będzie na przykład powieszenie garderoby na wieszaku u lekarza, fryzjera, w restauracji co więcej w takim przypadku nawet wyłączenie odpowiedzialności w postaci np. wywieszki za pozostawioną garderobę zakład nie odpowiada jest nieskuteczne.
W przytoczonym stanie faktycznym pacjent, będący na wizycie, zostawił torbę, w jego mniemaniu, w celu jej przechowania na czas zabiegu. Wydaje się, że specyfika zabiegów leczniczych, w tym i stomatologicznych, wyklucza osobistą pieczę pacjenta nad rzeczami osobistymi w trakcie zabiegu. W tej sytuacji zawarcie umowy przechowania jest zatem obowiązkowe i stanowi niejako konieczny „dodatek” do umowy o świadczenie usług leczniczych wiążącej strony.
Co do podstawy odpowiedzialności właściciela gabinetu (który jest jednocześnie lekarzem wykonującym zabieg) to należy tu wskazać art. 471 k.c., tzn. odpowiedzialność za niewykonanie lub nienależyte wykonania umowy przechowania, która wiązała strony. W przypadku gdy właściciel zatrudniał stomatologa, to odpowiadać będzie na podstawie art. 474 k.c. Szkodą pacjenta jest wartość torby i znajdujących się w niej przedmiotów, choć może się tu pojawić wątpliwość, gdy w jej wnętrzu znajdowały się przedmioty o szczególnie dużej wartości, o którym to fakcie nie poinformowano przechowawcy (tutaj lekarza stomatologa). Wtedy sąd może, stosownie do okoliczności, ograniczyć wysokość odszkodowania.