Odmówiłam przyjęcia mandatu wystawionego przez policję za przekroczenie prędkości. Czy mam szansę na pozytywne rozpatrzenie naszej sprawy po skierowaniu sprawy do sądu?


Jechaliśmy z mężem naszym samochodem w terenie zabudowanym z dozwoloną prędkością 60 km/h. W pewnym momencie zauważyliśmy policjanta który stał na drodze z lizakiem w pewnej odległości od samochodu, który był zaparkowany za drzewami tak, że nie było go widać. Zostaliśmy zatrzymani jak sądziliśmy do rutynowej kontroli drogowej, co natychmiast uczyniliśmy. Jak się okazało zostaliśmy zatrzymani za przekroczenie prędkości. Policjant zapytał ile się jedzie w terenie zabudowanym i robił wszystko żebym jak najdłużej została w samochodzie . Gdy mu odpowiedziałam i wysiadłam powiedział ze mi pokaże ile jechałam i podszedł do maski samochodu gdzie jak się okazało miał radar. Okazało sie ze podobno jechaliśmy 82 km/h a od pomiaru minęła jedna minuta. Powiedziałam że to nie możliwe bo po pierwsze jechaliśmy z prawidłowa prędkością, a po drugie nie mogła minąć jedna minuta od pomiaru ponieważ wyjechaliśmy zza wzniesienia w dół i wyraźnie widzieliśmy policjanta z dala od samochody i bez radaru. Gdy wyraziłam wątpliwości policjant powiedział że nie mogłam widzieć na liczniku dokładnej prędkości ponieważ radar wskazuje prędkość w różnej fazie jazdy itd. Niestety z tym faktem nie mogę się zgodzić ponieważ w naszym samochodzie jest jeden prędkościomierz elektroniczny umieszczony na środku deski rozdzielczej. Zostałam poinformowana, że dostanę mandat i punkty (niestety nie poinformowano mnie w jakiej wysokości) lub że mogę odmówić mandatu i sprawa zostanie skierowana do sądu. Wówczas zdecydowałam się na to ostatnie. Spisano moje dane i bez żadnych dalszych formalności odjechaliśmy dalej. Po 6 tygodniach od zdarzenia zjawił się policjant z naszego miasta celem przesłuchania i podpisania naszych wyjaśnień, których mu udzieliliśmy. Sprawa ma trafić do sądu co mamy zrobić żeby uniknąć niesłusznej kary po drugiej stronie są przecież policjanci którzy stoją zawsze na uprzywilejowanej pozycji.

Odpowiedź prawnika:

Jedynym rozwiązaniem tej sytuacji będzie próba przekonania sędziego do swoich racji. Z reguły jednak sędziowie w sytuacji, gdy dowodami są zeznania policjantów i przeciwstawne im zeznania osoby, co do której złożono wniosek o ukarania oraz zeznania rodziny takiej osoby, dają wiarę zeznaniom policjantów.