CYTAT z poprzedniego pytania" wartość nieruchomości będzie obliczana
z chwili otwarcia spadku, czyli z momentu śmierci spadkodawcy" od
chwili darowania budynku i działki przez moich rodziców (wspólnie
darowali)do chwili śmierci jednego z darujących minęło 6 lat czy tzn
ze pieniądze które włożyliśmy na remont i rozbudowę do chwili
śmierci powiększyły wartość spadku?. czy części którą otrzymał mąż
jako osoba obca odlicza się przy obliczaniu zachowku ,czy po upływie
3 lat od chwili śmierci taty jeśli nikt nie złoży wniosku o zachowek
musze zgłaszać wniosek o przedawnienie .
oboje rodzice darowali na mnie i mojego męża (wspólnoty majątkowe.
Odpowiedź prawnika:
Jeśli darowizna nastąpiła przed otwarciem spadku, a mowa jest o dziedziczeniu testamentowym po rodzicach, to rzeczona nieruchomość w ogóle nie będzie podlegała dziedziczeniu. Nie można bowiem rozporządzić mortis causa (na wypadek śmierci) rzeczą, której się nie posiada. Jeśli nieruchomość została darowana, to rodzice wyzbyli się zupełnie prawa własności wobec niej. Taka darowizna może być jednak, zgodnie z art. 993 i 994 kodeksu cywilnego, wliczona do wartości zachowku, a ściślej przy obliczaniu należnej Pani wartości spadku po rodzicach odejmie się od końcowej sumy wartość tej nieruchomości. Niemniej jednak żadna osoba powołana do spadku na mocy testamentu, czy też posiadająca z mocy ustawy prawo do zachowku, nie ma prawa żądać zwrotu tejże nieruchomości w ramach przysługującej mu części zachowku, gdyż rzecz ta nie należała do zmarłego w chwili jego śmierci.
W tej sytuacji pytanie o przedawnienie przestaje być istotne, jednak gwoli wyjaśnienia dodać należy, że nie ma konieczności występowania do sądu z wnioskiem o orzeczenia przedawnienia danego roszczenia, więcej – w ogóle nie ma takiej możliwości, choćby dlatego, że być może nikt nigdy nie wystąpi w przyszłości z takim roszczeniem i takie orzeczenie okaże się zupełnie niepotrzebne. Jeśli bowiem dana osoba wystąpi do sądu z roszczeniem, które z mocy prawa uległo przedawnieniu, to osoba pozwana może podnieść zarzut przedawnienia (czyli stwierdzić, że dane roszczenie uległo już przedawnieniu) i wtedy sąd automatycznie odrzuci takie roszczenie. Jeśli jednak pozwany nie podniesie takiego zarzutu, to sąd roszczenie uzna. Sąd nie jest bowiem zobowiązany z urzędu do uznawania przedawnienia, robi to tylko na wniosek strony.